Siedemnastolatek, uczeń gimnazjum, proponował seks dwunastoletniej, niepełnosprawnej dziewczynce. Twierdzi, że to żart, ale sprawa jest w sądzie i chłopak może trafić na dwa lata za kraty.
Akt oskarżenia przeciwko niespełna osiemnastoletniemu uczniowi ostatniej klasy gimnazjum wpłynął do sądu pod koniec zeszłego roku, a sprawa wyszła na jaw przypadkiem, gdy siostra poszkodowanej sprawdzała zawartość pamięci swojego telefonu. Kobietę zaniepokoiła wiadomość przesłana za pomocą komunikatora portalu społecznościowego. Ktoś, kogo nie znała, napisał "Chcesz dziecko?". Nie była to jedyna wiadomość. Przeglądając dalej zasoby pamięci smartfona, kobieta znalazła kolejne, nie mniej dziwne. "Może dziś to zrobimy", "Spytaj się mamy czy możesz mieć dziecko".
Komunikaty nie były kierowane do niej. Kobieta zorientowała się, że adresatem była jej dwunastoletnia siostra. Dziewczyna po prostu skorzystała z jej telefonu i za pomocą Messengera korespondowała z jakimś kolegą. Starsza siostra powiedziała o wszystkim matce. Sprawa trafiła też do prokuratury wraz z dowodem w postaci zgranych na pendrive`a skanów korespondencji. Autorem wiadomości okazał się być siedemnastoletni (wówczas) uczeń gimnazjum w jednej z miejscowości powiatu tarnogórskiego. Przy okazji na jaw wyszło, że nastolatek korespondował na o tym także z kolegą. Pisał do niego o zabraniu dwunastolatki i jej koleżanki na działkę, gdzie mieli uprawiać seks.
Dziewczyna twierdzi, że nigdy nie rozmawiała z koleżanką o seksie i nie prowadziła w internecie żadnej takiej korespondencji. Jednakże temat nie był jej zupełnie obcy, bo jeden z chłopaków uwikłanych w sprawę napisał do niej kiedyś coś o seksie, ale nie pamięta co. Pod lupę wzięto więc również kolegę gimnazjalisty. Chłopak zeznał, że na jego prośbę napisał do dwunastolatki "czy idzie z nim robić seks". Dodał też, że zrobił to dla żartu.
To, że wszystko było żartem, mówi także oskarżony gimnazjalista. Młodzieniec nie zaprzecza, że taką korespondencję prowadził, ale zaznacza, że między nim a dziewczyną nigdy do niczego nie doszło.
Prokuratura traktuje jednak sprawę z pełną powagą. Niespełna osiemnastoletni gimnazjalista został oskarżony o przestępstwo opisane w artykule 200a paragraf 2 Kodeksu karnego. Przepis stanowi, że "Kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej (...) i zmierza do jej realizacji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Sprawa, która trafiła do Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach, jest tym bardziej bulwersująca, że poszkodowaną jest dziewczynka intelektualnie niepełnosprawna.
Anna Szymocha-Żak, prokurator rejonowy w Tarnowskich Górach, ostrzega rodziców przed tego typu przestępstwami. Mówi, że dzieci coraz więcej czasu spędzają w sieci i w związku z tym spora grupa przestępców za jej pomocą wyszukuje ofiary. ? Proszę kontrolować, czym zajmują się dzieci w internecie. Gdy się coś stanie, będzie za późno na reakcję, znacznie lepiej jest zapobiegać, niż potem zmagać się ze skutkami ? mówi prokurator Szymocha-Żak.
Ze względu na dobro poszkodowanej prokurator nie zezwolił na podanie imion, inicjałów nazwisk, nazwy miejscowości i innych szczegółów, które mogłyby narazić na szwank prywatność ofiary zdarzenia lub pomóc w identyfikacji.
Jacek Tarski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz