? Chcę zwrócić uwagę na niezwykle rzadko koszoną trawę przy drodze krajowej nr 11 na jej tarnogórskim odcinku. Trawa jest tak wysoka, że zasłania widoczność podczas wjazdu na drogę. Łatwo o wypadek ? narzeka mieszkaniec Strzybnicy, kierowca, który dzień w dzień jeździ \"jedenastką\".
Osobna sprawa to porastające pobocza krzaki. Zimą pół biedy. Przychodzi wiosna, później lato i wzrok kierowcy gęstych liści przebić nie może. Znów ryzykowny wyjazd w sytuacji, gdy główną drogą jedzie auto za autem. ? Taką sytuację mamy co roku. Ileż to razy dzwoniłem do Lublińca do delegatury Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, by wysłali w teren ludzi do pracy. Zawsze odbywa się to w jakiejś dziwnej atmosferze tłumaczenia, zwlekania, nie rozumiem tego ? mówi dalej czytelnik.
Marek Prusak, rzecznik GDDKiA w Katowicach informuje, że wykonawcą tegorocznego koszenia jest firma Hucz. Jest ono wykonywane w ramach umowy na bieżące utrzymanie dróg i obejmuje koszenie traw i chwastów z pasa drogowego.
Podcinanie gałęzi drzew i krzewów ograniczających widoczność lub przysłaniających znaki drogowe jest wykonywane na bieżąco przez pracowników GDDKiA. Utrzymanie zieleni na skrzyżowaniach dróg publicznych różnych kategorii należy do zarządcy drogi wyższej kategorii, w tym przypadku DK11 na odcinku od Tarnowskich Gór do Tworoga do GDDKiA.
Sprawdziliśmy, jak to wygląda. O ile ekipy kosiarzy systematycznie wycinają trawę, to krzewami nikt specjalnie się nie zajmuje. Jest wiele miejsc, gdzie po prostu nic nie widać. Dowodem niech będzie zdjęcie, jakie zrobiliśmy z samochodu na skrzyżowaniu ul. Wodnej i Zagórskiej w Tarnowskich Górach.
Urząd Miejski w Tarnowskich Górach w tym roku na koszenie traw w pasach dróg przeznaczył 81 tys. zł. Pierwsze koszenie miało się zakończyć w połowie czerwca, ale ze względu na pogodę termin przedłużono do 30 czerwca. Drugie koszenie odbędzie się na przełomie lipca i sierpnia, a trzecie na przełomie września i października.
204 tys. zł ? tyle na utrzymanie zieleni przeznacza Zarząd Dróg Powiatowych. W Tarnowskich Górach koszeniem zajmuje się firma zewnętrzna, której ZDP zleca zadanie. W pozostałych gminach ZDP radzi sobie własnymi siłami. Od lat tradycją jest wzmożone koszenie przy okazji święta Bożego Ciała. A przez resztę roku? ? Pobocza kosimy w zależności od lokalizacji i kategorii dróg. W pierwszej kolejności są to ulice o duży nasileniu ruchu, a w dalszej drogi na terenach mniej zurbanizowanych, gdzie jest mniej aut i można sobie pozwolić na odwleczenie w czasie tego zadania ? tłumaczy dyrektor ZDP Barbara Myland.
Na problemy z koszeniem traw skarżą się mieszkańcy Piekar Śląskich. Jak informuje magistrat, do którego docierają skargi, piekarzanie przede wszystkim wskazują na trudności z dostępem do skwerów czy placów zabaw oraz uciążliwości związane z komarami.
Miasto ogłosiło przetarg nieograniczony na konserwację i utrzymanie zieleni. Rozstrzygnięto go, wybrano wykonawcę. Tyle że nie podpisał umowy. Trawy nie ma więc kto skosić, dopóki nie znajdzie się kolejny wykonawca.
W 2018 roku koszenie trawy w mieście kosztowało prawie 340 tys. zł.
Jacek Tarski, współpraca Alicja Jurasz, Agnieszka Reczkin
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz