– Kiedyś, jadąc pociągiem z Woźnik można było wiosną oglądać żółty łan na długości 700 metrów. Dziś zostało 78 sztuk – mówi Czesław Tyrol, pasjonat przyrody.
Pełnik europejski jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. Roślinę umieszczono na polskiej czerwonej liście w kategorii gatunek zagrożony. Pełnik należy do rodziny jaskrowatych, ma żółte kwiaty wyglądem przypominające małe róże. Dlatego roślina dawniej była masowo wykopywana do przydomowych ogródków i zrywana na bukiety, co znacznie przyczyniło się do zmniejszenia jej liczebności. Nie wiadomo, co przyczyniło się do jej przetrzebienia w okolicach Lubszy.
– Ale jak napisano w wydanej w latach 60. książce "Piękno polskiej ziemi. Ochrona przyrody w województwie katowickim" stanowisko pełnika w Młynku koło Lubszy było największe w całej Polsce południowej – mówi Czesław Tyrol.
Pasjonat przyrody z Koszęcina razem z grupą młodzieży otoczył pozostałe pełniki taśmą i umieścił tam tabliczki z informacją o chronionej roślinie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz