To był zdecydowanie udany debiut – w piątek w I LO im. S. Sempołowskiej zorganizowano Noc Naukowców dla dzieci i młodzieży.
Pomysłodawczynią wydarzenia była Lucyna Filipczyk-Kolczok. Zaraziła swoją ideą innych nauczycieli i uczniów, zaangażowali się też rodzice.
- To ona włożyła w to przedsięwzięcie najwięcej pracy i serca. Dziękuję jej oraz wszystkim, którzy przygotowali Noc Naukowców, nauczycielom i uczniom, rodzicom i sponsorom – mówił dyrektor I LO Tomasz Tomaszewski.
Noc Naukowców rozpoczęła się pokazem doświadczeń „Ciekły azot wokół nas”, przygotowanym przez pracowników wydziału nauk ścisłych i technicznych Uniwersytetu Śląskiego. Nie zabrakło wybuchów, strzelania korkiem i róż w ciekłym azocie. Publiczność, zwłaszcza ta najmłodsza, świetnie się bawiła. Dzieci krzyczały: - To magia! Prowadzący odpowiadał: - To nie magia, tylko nauka.
W salach lekcyjnych przygotowano różne tematyczne pokazy, doświadczenia, zabawy – od fizyki, chemii i biologii, przez matematykę, języki obce, po pierwszą pomoc czy historię. Atrakcji nie brakowało.
Noc zakończył noworoczny koncert uczniów. Był też kiermasz ciast, dochód z ich sprzedaży pójdzie na potrzeby Domu Pomocy Społecznej Przyjaźń.
Noc Naukowców cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem. W Sempie pojawiło się ponad 300 osób. Dyrektor Tomaszewski zapowiedział powtórkę wydarzenia za rok.
Czytaj też: Śląskie Smyki i chór publiczności. Maraton kolędowania