Fot. Nadleśnictwo Świerklaniec/ T. Trzęsimiech
Łosie coraz częściej pojawiają się na terenie Nadleśnictwa Świerklaniec. Te imponujące ssaki są obserwowane w okolicach Mieczyska, Cynkowa i Kolonii Woźnickiej.
Podobnie jak w przypadku wilków, populacja łosi w naszym regionie odradza się. Zwierzęta te, które jeszcze nie tak dawno były rzadkością, dziś można coraz częściej spotkać w lasach Nadleśnictwa Świerklaniec.
Ile występuje ich na tym ternie?
– Łosie to zwierzęta migrujące, dlatego trudno je dokładnie policzyć – wyjaśnia Justyna Grzeszczyk, odpowiedzialna za kontakt z mediami w Nadleśnictwie Świerklaniec.
Często obserwowane są samice – klempy – w towarzystwie młodych. Każdego roku samica rodzi zazwyczaj jedno cielę, dzięki czemu populacja stabilnie się odradza.
Choć odradzająca się populacja łosi cieszy przyrodników, dla leśników oznacza konkretne problemy. Łosie mają niezwykle silny uścisk szczęk, dzięki czemu bez trudu wyciągają sadzonki drzew z ziemi, niszcząc młode uprawy leśne, szczególnie liściaste.
– Próbujemy chronić uprawy, ale nawet płot wysokości 2 metrów nie stanowi dla łosia przeszkody. Przeskakuje go bez większego wysiłku – tłumaczy przedstawicielka nadleśnictwa.
Mimo imponujących rozmiarów – dorosły łoś może ważyć nawet 600 kilogramów – są to zwierzęta spokojne, wręcz flegmatyczne.
– Nie słyszałam o przypadku, żeby łoś zaatakował człowieka na naszym terenie – zapewnia Justyna Grzeszczyk. – To spokojne zwierzęta. Łatwo je podejść i zrobić zdjęcie. Gdy zauważą człowieka, stoją spokojnie, żują trawę i nie wykazują oznak zniecierpliwienia.
Przestrzega jednak przed zbytnim zbliżaniem się, szczególnie do samic z młodymi.
– Myślę, że gdyby podejść zbyt blisko klępy ze świeżo urodzonym łoszakiem, mogłaby się zdenerwować Zadziała instynkt macierzyński – mówi.
Dla leśników, mimo coraz częstszych obserwacji, spotkanie z łosiem pozostaje wyjątkowym przeżyciem.
– Zobaczyć łosia na żywo to dla leśnika wciąż efekt „wow". Cieszy oko – podsumowuje Justyna Grzeszczyk.
Odradzająca się populacja łosi w lasach Górnego Śląska to dowód na to, że przyroda, jeśli da się jej szansę, potrafi wrócić do równowagi.
Czytaj też:
Wsparcie dla reliktu Puszczy Śląskiej. WFOŚiGW w Katowicach dotuje prace
Tak dla rezerwatu Park w Reptach. Zwolennicy złożyli petycje
[ZT]62733[/ZT]