Miały być podświetlone kielichy i mnóstwo zieleni. Co wyszło z planów przebudowy skweru przed CHU Hala w Tarnowskich Górach? Niewiele.
Plany przebudowy skweru przed halą od początku miały „pod górkę”.
Najpierw zaprezentowano nietrafiony projekt, który spotkał się z ostrą krytyką mieszkańców - nie spodobał im się pomysł likwidacji unikatowej fontanny w kształcie kielichów. Miały ją zastąpić betonowe kule. Punktowano też brak zieleni i za dużą ilość betonu.
Powstał nowy projekt. Kielichy miały zostać, pójść do renowacji i później zostać podświetlone. Do tego dochodziły: zburzenie pawilonu dawnej kwiaciarni, betonowych reklam przy ulicy i murku przy liceum.
Potem na przeszkodzie stanęły pieniądze. Na inwestycję zaplanowano 2 mln zł, a oferty wykonawców były dwa razy wyższe. Mimo to padały deklaracje władz miasta, że nie rezygnują z planów. Był rok 2022 r. i zaczęły też pojawiać się pytania, czy jednak nie ma pilniejszych potrzeb.
Mamy rok 2026 r. i z planów udało się zrealizować tylko część wyburzeniową. Na nasze pytanie, co dalej z przebudową placu dostaliśmy od rzeczniczki magistratu Ewy Kulisz długą listę innych rzeczy, które od tego czasu zrobiło miasto. Wymienia m.in. przebudowę pl. TPD, parking za urzędem miasta, dotację na remont Dworku Goethego, remont ratusza, planowaną przebudowę Parku Hutnika w Strzybnicy.
Do tego dochodzą wydatki na przygotowanie do obchodów 500-lecia Tarnowskich Gór - „porządkowanie i poprawę estetyki przestrzeni”.
- Budżet jest niełatwy i choć staramy się też o fundusze zewnętrzne, nie starcza na wszystko, co chcielibyśmy zrobić. Przede wszystkim musimy wydawać nasze wspólne pieniądze racjonalnie, rozsądnie, zgodnie z przepisami. To powody, dla których plac przed CH Hala nie będzie rewitalizowany w tym roku i nie był w poprzednich latach – kończy Ewa Kulisz.
Zobaczcie, jakie były plany, a jak jest.
Czytaj też: Deweloperka na terenach kościelnych. Mieszkańcy...