Na Osadzie Jana w Tarnowskich Górach nadmiaru miejsc parkingowych nie ma. Do tego lokalny „szeryf” donosi na tych, którzy zostawiają samochody przy ul. Miodowej.
- Niech pani lepiej stąd odjedzie. Jeden z mieszkańców obserwuje to miejsce i jak ktoś zaparkuje, dzwoni po służby i można dostać mandat – ostrzegła nas Tarnogórzanka na ul. Miodowej na Osadzie Jana.
Przy wjeździe na ul. Miodową z ul. Słoneczników, od strony pawilonów, stoi znak zakazu zatrzymywania się. Jednak niewiele dalej jest wjazd w część „osiedlową” ul. Słoneczników, przy bloku nr 46. Wielu kierowców myśli, że to skrzyżowanie i dalej można już parkować.
Agnieszka Reczkin