Chcielibyście zwiedzić Mały Wersal w Świerklańcu? Niestety ten fantastyczny obiekt nie dotrwał do naszych czasów. Rozwój technologii stawia przed nami nowe wyzwania, ale daje też możliwości, które jeszcze niedawno wydawały się nieosiągalne. Być może już za jakiś czas wycieczka po słynnym pałacu w Świerklańcu będzie na wyciągnięcie ręki.
Jak to możliwe? Mówimy o wirtualnym spacerze, który będzie można odbyć na ekranie komputera albo – co również jest brane pod uwagę – podczas wizyty w świerklanieckim parku.
Na razie to tylko projekt, jednak Stowarzyszenie Visualis przymierza się do stworzenia nowoczesnego narzędzia, dzięki któremu znów będzie można poznać pałac Donnersmarcków.
W tym tygodniu w Pałacu Kawalera odbyła się konferencja pod wiele mówiącą nazwą Mały Wersal odNowa. Jednym z punktów programu była prezentacja cyfrowej rekonstrukcji Małego Wersalu.
– Chcemy pokazać możliwości technologiczne i utworzyć pierwsze w Polsce muzeum sztuki wizualnej. Zamysł jest taki, by przywrócić to historyczne miejsce regionowi – mówi Radosław Inkub ze Stowarzyszenia Visualis.
Pierwszy etap prac zakłada odwzorowanie pałacu z zewnątrz. Dzięki specjalnej aplikacji będzie można odbyć wirtualny spacer po obiekcie. W samym parku mają pojawić się tabliczki z kodami QR, które umożliwią zwiedzanie pałacu podczas spaceru po jego dawnym otoczeniu.
– Planujemy także iluminację, która pokazałaby, jak ogromny był to pałac – dodaje Inkub.
Pierwszy etap obejmuje rekonstrukcję zewnętrznej bryły budynku. Kolejny – znacznie trudniejszy – będzie dotyczył odtworzenia wnętrz. Zadanie jest skomplikowane, ponieważ zachowało się niewiele materiałów źródłowych pokazujących wyposażenie i wygląd pomieszczeń. – Dlatego chcemy zebrać jak największe grono ekspertów – podkreśla.
Stowarzyszenie zakłada, że pierwszy etap projektu zajmie około 12 miesięcy od momentu pozyskania finansowania.
To nowatorski pomysł. Niektóre muzea udostępniają wirtualne spacery po swoich obiektach, jednak są to budynki istniejące, które można zeskanować za pomocą nowoczesnych urządzeń. W przypadku Małego Wersalu sytuacja wygląda inaczej.
– My nie mamy obiektu. Musimy odtwarzać go od zera. Nie wiemy dokładnie, jak wyglądał, brakuje wielu detali i materiałów źródłowych – mówi Radosław Inkub.
O projekcie można przeczytać na stronie malywersal.pl