Zamknij
REKLAMA

Nie wierzą przedsiębiorcy, nie chcą firmy przetwarzającej plastik

20:00, 15.06.2020 | JT
Skomentuj Zdzisław Sterna znalazł się pod ostrzałem mieszkańców. Fot. Jacek Tarski
REKLAMA

Protest w Brynku. Mieszkańcy nie życzą sobie, by w ich miejscowości powstała firma zajmująca się przetwórstwem tworzyw sztucznych. Spotkali się z właścicielem, ale jego argumenty nie trafiły im do przekonania.

Spotkanie odbyło się 15 czerwca po południu w siedzibie firmy. To wiata, dawna hala magazynowa, w której właściciel, Zdzisław Sterna, ustawił maszyny do granulacji polipropylenu. Tworzywo do przeróbki ma być do Brynka przywożone z zewnątrz. Tam będzie granulowane i stamtąd ma trafiać do firm produkujących wyroby z tworzyw sztucznych za pomocą wtryskarek. Zdzisław Sterna chciał przekonać miejscowych, że produkcja będzie czysta, nieszkodliwa dla ludzi i w ogóle środowiska naturalnego. Ale trafiła kosa na kamień, bo miejscowi (na spotkanie z właścicielem przyszło około 20 osób) są dokładnie przeciwnego zdania.

Zdaniem zebranych, podczas mielenia plastiku i przerabiania tworzywa na granulat, z miejsca produkcji zaczną się wydobywać chmury pyłu. Pył, składający się z cząsteczek szkodliwych dla zdrowia, będzie wdychany przez ludzi i zwierzęta, osiądzie na ziemi, skazi ją, a to samo stanie się z wodą z podziemnych studni głębinowych, do których cząsteczki tworzywa przenikną wraz z wodami gruntowymi.

Zdzisław Sterna przekonywał, że tak się nie stanie, że pył nie przedostanie się do atmosfery, bo będzie wyłapywany i zostanie wykorzystany w produkcji. Riposta mieszkańców była szybka i ostra. Twierdzili, że to niemożliwe. Biznesmen pokazał im co prawda urządzenie, które ma wyłapywać cały pył z powietrza, ale nikt nie wierzy w to, że jedna maszyna temu podoła.

Niezadowoleni mieszkańcy chcą, by gmina zablokowała uruchomienie firmy. Twierdzą, że ta nie ma zezwoleń, a zakład zlokalizowany jest niezgodnie z prawem. Mieszkańcy podnoszą argument, że to teren rolniczy, nie przekonuje ich to, że i Sterna, i Łukasz Ziob, zastępca wójta gminy Tworóg, mówią coś zupełnie innego.

Przedsiębiorca zapewniał, że nie prowadzi żadnej produkcji w Brynku, że wykonał tu tylko próby maszyn. Okazało się, że na posesji w Brynku Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska przeprowadził kontrolę, wynikiem której był mandat za nieprawidłowości w gospodarowaniu odpadami. Najciekawsze padło jednak na końcu. WIOŚ poinformował, że wszczęto postępowanie zmierzające do nałożenia na właścicieli firmy kary pieniężnej za prowadzenie przetwarzania odpadów bez zezwolenia.

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (6)

Zilionner TarnowskieZilionner Tarnowskie

12 3

Nawet gdyby mial odpowiednie zezwolenia, filtry ktore ograniczaja emisje zanieczyszczen do zera to i tak bedzie opor. Polak nie lubi gdy drugi polak jest przedsiebiorczy i chce isc do przodu. Najpierw zabory zainfekowaly w nas zyciowa bezradnosc potem komuna poszla o krok dalej siejac nienawisc do przedsiebiorczosci.

Szkoda ze ci wszyscy ludzie nie patrza jaki smietnik wsadzaja do swoich ust poprzez smieciowe jedzenie ktorym sie zywia oraz styl zycia jaki prowadza gdzie cukier w postaci wszystkizgo co idzie na stole musi byc. 14:03, 16.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Avigdor Silberman Avigdor Silberman

5 4

Ciekawe ile miejsc pracy nie powstanie poprzez nierealuzacje tego projektu?
14:04, 16.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Ktoś1Ktoś1

8 3

Spoko koleś chce dać pracę ludziom. Gminie wpływ do budżetu a kilka osób chce rządzić całą wioską raz ze jest to na totalnym uboczu dwa że otoczone czynnymi kurnikami i ubojnia drobiu a tuż obok hodowla indyków i bydła a ktoś będzie mówić o szkodliwych pyłach i zapachu.. 16:19, 16.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

B.B.

7 3

Ale ciekawa sytuacja :D w Stanach jest już północ. W Japonii 13 po południu a w Polsce dalej średniowiecze :D 05:58, 17.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PiotrPiotr

1 2

Każdy z was wiedział gdzie kupuje dom czy działki że smrud i pył z kurników a teraz gdy się już zamieszkało to problem o wszystko Tylko jeśli chodzi o wodociągi itd czy nawe *%#)!& odśnieżanie to wszystko musi gmina sponsorować i to że ty zapłacisz 300 zł podatku od nieruchomości to pryszcz przy tym ile ten przedsiębiorca będzie wnosił do budżetu! Dziś mieszkasz tu jak coś się nie podoba możesz sprzedać i zamieszkać gdziekolwiek nikt na siłę nikogo nietrzyma a przedsiębiorców to raczej należy zachęcać niż stawiać kłody pod nogi już wspolczoje nabywcy działki gminnej zaraz za torami bo cokolwiek za zakład tam postawi lokalna grupka znów uzna że wie lepiej takie małe pytanko ile m od najbliższego domu jest ta hala? 1000m?gdzie według was takie zakłady mogą powstawać? W lesie zakaz budowy a na totalnym zadupiu nie bo km czy dwa ma ktoś działeczke.... 20:48, 17.06.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Autor Autor

1 0

Od najbliższego zabudowania 450 metrów.
22:38, 17.06.2020


REKLAMA