Firma nie istnieje od 2014 r., ale jej pracownicy spotykają się regularnie już od 15 lat. Mowa o zgranej ekipie z Fabryki Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach.
Ostatnie spotkanie pracowników odbyło się w piątek, 3 lipca, w restauracji Wiśniowy Sad w Tarnowskich Górach. Jak zwykle pojawił się na nim prezes Wojciech Czempiel. Jak mówili nasi rozmówcy, wciąż ma więź z fazosową bracią.
- Dopóki on się tu pojawia, to inni też przychodzą – słyszeliśmy w Wiśniowym Sadzie.
To też świadczy o tym, jak zgrana była ekipa Fazosu, na spotkania przychodzą wszyscy, od kadry kierowniczej po szeregowych pracowników.
Był czas na wspomnienia, można było np. przejrzeć album z archiwalnymi fotografiami. Był i czas na dzielenie się refleksjami na temat dzisiejszych czasów, drogi zawodowej i prywatnej już po pożegnaniu z Fazosem.
Fabryka Fazos działała przez 40 lat. Zawarte w niej znajomości i przyjaźnie przetrwały lata. Jednak jak zauważyli pracownicy, spotkań pewnie by nie było, gdyby nie znalazł się ktoś, kto wykazał inicjatywę i zajął się formalnościami. Przypomnijmy, że główną organizatorką wydarzenia jest od lat Katarzyna Kubik-Wieczorek. W integrację byłych pracowników Fazosu angażuje się również Monika Polak-Micewicz.
Czytaj też: Świerklaniec. Prawie stuletnia motopompa Donnersmarcków w trasie