Wszystko zaczęło się od wypadów na stok z tatą. Wspólnie spędzony czas - to była największa radość. Z czasem pojawiła się pasja do samego snowboardu. Aleksandra Kaczmarczyk z Tarnowskich Gór postawiła na freestyle i w ostatnim sezonie zdobyła drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski w kategorii młodziczek. Nagrodę odebrała na gali Polskiego Związku Narciarskiego.
Pierwsze kroki na desce dziewczynka stawiała w wieku 5 lat.
- Jeździć uczył mnie tata. Ciągnął mnie linką na tzw. oślich łączkach. To była świetna zabawa, dużo radości z czasu spędzonego z tatą. Jednocześnie sama jazda na snowboardzie bardzo mi się spodobała – opowiada nam Aleksandra, dziś 11-latka.
Wciąż lubi wyjazdy na stok z tatą, choć teraz zostawia go już w tyle.
Pierwszych skrętów i tricków nauczyli ją instruktorzy w Szczyrku. Oni też zwrócili rodzicom dziewczynki uwagę, że ma talent do snowboardu i warto ją zapisać do klubu. Zjazdy niekoniecznie jej podchodziły, ale freestyle jak najbardziej.
Wybór padł na Akademię Sportu Freestyle Park w Chorzowie. - Okazało się, że mój trener Michał Starzyński szkolił też olimpijczyków – Michała i Mateusza Ligockich i ich kuzynkę Paulinę Ligocką – mówi mieszkanka Lasowic.
Efektem współpracy z chorzowską akademią były m.in. pierwsze treningi w snowparku (Czarny Groń w Rzykach) – przejazdy przez przeszkody i skocznie.
Aleksandra ma treningi w Chorzowie dwa razy w tygodniu, kiedy już można szusować na stoku, są zajęcia w górach. Do tego dochodzą obozy, także w Alpach. Czasu zajmuje to sporo. To wyzwanie i dla uczennicy, żeby pogodzić wszystko ze szkołą, i dla rodziców – jak to logistycznie ogarnąć.
Zajęcia na sucho w Chorzowie, to np. treningi na trampolinach wyczynowych ze specjalną deską, obroty, przewroty, akrobatyka, najazdy i skoki do gąbek.
Młoda snowboardzistka przyznaje, że czasem najtrudniej jest pokonać własny strach.
- Jadę na skocznię, w głowie powtarzam sobie: dasz radę, ale w końcu się wycofuję. Jednak teraz lęk jest już mniejszy, udaje mi się go pokonać – przekonuje.
I wykonuje coraz trudniejsze tricki. W nadchodzącym sezonie planuje więcej skoków na rurki i skoki z obrotami. Freestyle daje jej wiele radości. - Kiedy jeżdżę, czuję, że to moja pasja, kocham ten sport – zaznacza.
Pierwsze starty w Pucharze Polski Aleksandra Kaczmarczyk zaliczyła w sezonie 2024/2025, wtedy jeszcze bez sukcesów. Sezon 2025/2026 okazał się przełomowy. Były miejsca na podium w Pucharze Polski w dwóch konkurencjach – we freestyle’u (skok na skoczni) i slopestyle’u (przejazd przez przeszkodę i 2 skocznie). W Mistrzostwach Polski dwa razy była czwarta. Dzięki tym osiągnięciom może się cieszyć z II miejsca w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski w kategorii młodziczek.
Tarnogórzance życzymy dalszych sukcesów i odwagi w robieniu coraz trudniejszych tricków. Ważne również, by omijały ją kontuzje i dopisywało zdrowie. To ważne, bo zdolna snowboardzistka zmaga się z astmą.
Czytaj też: Tarnowskie Góry. Heavy metal pod ochroną, czyli akcja na hałdzie