Skąd nie brać męża, bo tam chopy są ożarte? Czemu warto odłożyć smartfona i iść na plac pograć w gumę? Między innymi o tym można się dziś było dowiedzieć podczas konkursu śląskiej gwary w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 3 w Reptach Śląskich.
Już po raz 25. repecka szkoła zorganizowała Międzyszkolny Konkurs Śląskiej Godki „Po naszymu pogodomy, pośpiywomy”. - Nasza śląska tradycja jest wspaniała, ważne, że o nią dbamy i ją promujemy – mówiła dyrektor ZSP 3 Monika Dolnicka-Celary.
- Nie stresujcie się, to wasz dzień, wasz popis. My jesteśmy tylko od tego, by was podziwiać. Traktujcie jury jak kumpli, niczego się nie bójcie. Uśmiech, radość i power – odpalcie tę petardę – tak otuchy uczestnikom konkursu dodawał Dariusz Niebudek, przewodniczący jury. Byli w nim jeszcze Alina Konopka i Andrzej Miś.
Dzieci z klas I-VIII świetnie się zaprezentowały. Nie brakowało humoru, trafnych uwag odnoszących się do współczesnych realiów, choćby uzależnienia od smartfona i przede wszystkim sporej dawki śląskiej godki, którą, jak można było się przekonać, można i dziś opowiadać o tym, co ważne dla młodych ludzi.
Wyniki konkursu podamy niebawem.
Czytaj też: Repty Śląskie. Nie tylko krzyż jest w opłakanym stanie