Wzruszenia, wspomnienia, uśmiechy – to wszystko towarzyszyło spotkaniu uczniów II LO im. S. Staszica w Tarnowskich Górach, klasy A, którzy 50 lat temu zdawali maturę.
- Wasza klasa naprawdę mi się udała. Klasa fantastycznych, wspaniałych, sympatycznych młodych ludzi. Cieszę się, że mogłem zostać waszym wychowawcą. Bardzo chciałem się z wami zobaczyć i widzę, że wszyscy jesteście w doskonałej formie – mówił Dietmar Warzecha.
Wspominał również wcześniejsze spotkanie, które odbyło się 25 lat temu.
- To my dziękujemy, że pan z nami tyle wytrzymał – śmiali się jego byli uczniowie. Nie ukrywali, że różne wybryki mieli na sumieniu, ale jak mówił ich wychowawca, przecież młodość jest od tego, żeby robić szalone rzeczy.
Uczniowie spotkali się z wychowawcą w budynku Staszica, w swojej klasie, w której mieli lekcje przysposobienia obronnego. Pytali, czy jeszcze mogą postrzelać z karabinu, ale Dietmar Warzecha odpowiedział, że karabinów już dawno w szkole nie ma.
Klasa maturzystów AD 1976 liczyła 40 osób, a na spotkaniu pojawiło się prawie 30. Frekwencję można więc uznać za dobrą. A atmosferę, organizację i wspólnie spędzony czas wypada ocenić tylko celująco.
Czytaj też: Tarnowskie Góry. Staszic, maturzyści i ranga wojewódzka