Stowarzyszenie Wrazidlok nie będzie już oprowadzać turystów po Pałacu Kawalera. Fot. Elżbieta Kulińska
Stowarzyszenie Wrazidlok nie będzie już oprowadzać turystów po Pałacu Kawalera w Świerklańcu. Zajął się tym samorząd. Sprawa budzi kontrowersje, nie brakuje wzajemnych oskarżeń. W tle jak zwykle są i pieniądze.
- Dobiegła końca działalność Wrazidloka w Pałacu Kawalera i w gminie Świerklaniec – informuje w oświadczeniu prezes stowarzyszenia Łukasz Zimnoch.
Wspomina, że na początku grudnia odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli m.in. wójt Świerklańca Grzegorz Zadęcki i dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Anna Kempa-Gąsior.
- Dowiedzieliśmy się, że umowa z nami nie zostanie przedłużona i najlepiej, by wszystkie zarabiane środki trafiały na konto gminy. Usłyszeliśmy, że rozbudowany zostanie GOK, jego drugą siedzibą stanie się Pałac Kawalera. To ośrodek poprowadzi obsługę ruchu turystycznego w tym miejscu. Gmina planuje także wykorzystanie obiektu jako hotelu, rozważane jest stworzenie ekspozycji muzealnej – relacjonuje Łukasz Zimnoch.
Pisze "cynizm wójta Grzegorza Zadęckiego jest olbrzymi". - Kończąc współpracę, zaproponował, żeby nasza propozycja budowy ogrodu ziołowego na nieużytkowanym terenie ogrodnictwa w parku w Świerklańcu była realizowana. Czy po ewentualnym sukcesie tego przedsięwzięcia urzędnicy znów przywłaszczyliby sobie i to osiągnięcie? Nie zamierzamy się tego dowiadywać – stwierdza Zimnoch.
Wymienia też osiągnięcia Wrazidloka, m.in. opracowanie kilku tras turystycznych, stworzenie zespołu przewodników, widowisko mappingowe „Blanka i Guido”, Gyburstag Kołoca, Koncert Bożonarodzeniowy, Ławkowe Myślniki, teledyski i filmy w Pałacu Kawalera, wydarzenia charytatywne.
- W 2025 r. Świerklaniec odwiedziło ponad 2 000 turystów, których gościnnie przyjęliśmy. Nasze działania miały charakter kulturotwórczy – zwraca uwagę prezes Wrazidloka.
Na to oświadczenie odpowiada urząd gminy w Świerklańcu. Zwraca uwagę, że umowa o współpracy ze stowarzyszeniem wygasła z końcem ubiegłego roku i nie ma mowy o zabieraniu efektów jego pracy.
„Gmina płaciła stowarzyszeniu realne środki publiczne za świadczenie usług oprowadzania i obsługi ruchu turystycznego w Pałacu Kawalera. Dodatkowo część wpływów z biletów trafiała na konto stowarzyszenia” – informują urzędnicy.
W momencie kiedy to samorząd przejmie turystyczną obsługę Pałacu Kawalera, pieniądze mają zasilić konto gminy i pójść bezpośrednio na potrzeby zabytku, m.in. na remonty, utrzymanie, rozwój oferty turystycznej i kulturalnej. Wszystkim zajmuje się GOK.
„Nie jest to „kara” ani „atak” na kogokolwiek, lecz zmiana modelu zarządzania. Naszą intencją nie było zakończenie współpracy ze stowarzyszeniem Wrazidlok w każdym zakresie. Jesteśmy gotowi dalej współdziałać przy innych inicjatywach i projektach kulturalnych. Decyzje podejmujemy zgodnie z prawem i interesem publicznym, a nie na podstawie emocji czy cynizmu” – zapewniają samorządowcy.
Zaangażowana w działalność stowarzyszenia Teresa Szydłowska zwraca uwagę, że ze strony urzędników zabrakło słowa „dziękujemy”.
- Za co? Za 7 lat marketingu i promowania pałacu i parku, za generowanie przychodów z biletów wstępu na oprowadzanie i organizowane przez nas wydarzenia. Mamy w pamięci te smutne początki, kiedy tam było pusto i ciemno. Myśmy to siedlisko Donnersmarcków ożywili i nadali mu rangę i blask. Tego nam NIKT nie odbierze. Życzę wam sukcesów i generowania jak najwyższych przychodów – napisała w mediach społecznościowych.
Czytaj też:
Mapping na fasadzie Pałacu Kawalera w Świerklańcu. Kiedy można go oglądać?
Ktoś porzucił Dyzia w parku, dziś ma już nowy dom
Wiara i polityka. Z Bogiem - religijność Donnersmarcków
Mistrzowie Gminnej Ligi Pływackiej. W Świerklańcu podsumowano rywalizację
[ZT]67408[/ZT]
Agnieszka Reczkin