Wczoraj wieczorem policja i straż pożarna interweniowały na ul. Rozpłochowskiej w Lasowicach, dzielnicy Tarnowskich Gór.
Tarnogórzanka zgłosiła, że jej 86-letnia sąsiadka przewróciła się, nie może wstać i woła o pomoc.
Kobieta miała co prawda klucze do mieszkania seniorki, ale nie była w stanie ich otworzyć, gdyż klucz był w zamku.
Ostatecznie jednak obyło się bez wyważania drzwi. Seniorce udało się je otworzyć.
Na miejsce wezwano też zespół ratownictwa medycznego, który zdecydował o zabraniu kobiety do szpitala.
Czytaj też:
Tarnowskie Góry i Diabeł. Tytuł to pseudonim Eryka...
Tarnowskie Góry. Oficjalne otwarcie bloku operacyjnego
Jeden ukradł gazetę, druga cążki. Oboje dostali mandaty
::news{"type":"see-also","item":"40245"}
Micja15:06, 21.02.2023
Za PRL do wkręcenia żarówki potrzeba było dwuch milicjantów.( Śmiech)
Teraz Do otwarcia drzwi mieszkania potrzeba 18 strażaków ( żenada)
Obiektywny 15:18, 21.02.2023
POliczyłeś ? dzisiaj to nie jest ZOMO które wyważało jak tyran a dwóch się pisze jak ? mądralo
Jońcio10:41, 22.02.2023
Narobiło się tych pomocników. Większość stoi i się gapi.
Karla12:54, 22.02.2023
Ważne, że pomagają.
Karla12:53, 22.02.2023
Moim największym marzeniem jest aby starsi ludzie nie wkładali kluczy do drzwi. Moja babcia tak samo zrobiła (miała udar) i biedni strażacy musieli wyważać drzwi.
Morfeusz 14:11, 22.02.2023
Cóż starość nas rozpieszczać nie będzie jeśli jej dożyjemy 🤨🤨🤨
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz