Zdjęcie ilustracyjne, archiwum Gwarka
Ponad 50 zarzutów korupcyjnych usłyszało dwoje przedsiębiorców, którzy mieli firmy w Brynku.
Prokuratura Rejonowy w Tarnowskich Górach skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm przedsiębiorcom, którzy poświadczali nieprawdę w dokumentacji związanej z utylizacją odpadów. Chodziło oczywiście o pieniądze.
- Na trop nielegalnego procederu policjanci z wydziału przestępczości gospodarczej z tarnogórskiej komendy wpadli w październiku 2023 roku. Ustalili wtedy, że jedna z mieszkanek Mierzęcic, w ramach swojej działalności gospodarczej może dopuszczać się przestępstwa polegającego na poświadczaniu nieprawdy w dokumentacji, związanej z prawidłową utylizacją odpadów – informuje podkom. Kamil Kubica, rzecznik policji w Tarnowskich Górach.
Akt oskarżenia skierowano przeciwko niej i jej 54-letniemu wspólnikowi, mieszkańcowi województwa dolnośląskiego.
Policjanci ustalili, że przestępczy duet od listopada 2020 roku do czerwca 2022 roku poświadczył nieprawdę w dokumentacji, która wskazywała, że prawie 600 ton odpadów wyjechało z ich firm w Brynku i trafiło do utylizacji w Oświęcimiu.
Tymczasem odpady te nigdy do utylizacji nie trafiły, przedsiębiorcy ich wysokich kosztów nie ponosili, tylko dzielili się zyskami z przestępczego procederu.
Przedsiębiorcom grozi do 8 lat więzienia.
Czytaj też:
Rekordowy rok lotniska w Pyrzowicach!
Wjechała w bariery na autostradzie. Trafiła do szpitala
Spór o rezerwat "Park w Reptach"
Nakło-Chechło: ćwiczenia ratownicze na lodzie
W środku panował bałagan, ale nic nie zginęło
[ZT]67822[/ZT]