34-letni mieszkaniec Tarnowskich Gór został zatrzymany przez policyjnych wywiadowców po tym, jak prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Fot. Policja Tarnowskie Góry
34-letni mieszkaniec Tarnowskich Gór został zatrzymany przez policyjnych wywiadowców po tym, jak prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Mężczyzna przewoził w pojeździe swojego 6-letniego syna. Teraz odpowie przed sądem – grożą mu surowe konsekwencje.
Do zdarzenia doszło wczoraj po godz. 13.00 na ulicy Jagodowej w Tarnowskich Górach. Policjanci zauważyli Volkswagena z niesprawnym tylnym oświetleniem. Pojazd został zatrzymany do kontroli na ulicy Edukacji Narodowej.
Za kierownicą siedział 34-letni tarnogórzanin. Mężczyzna na miejscu usunął usterkę, jednak coś wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy.
Policjanci wyczuli od kierowcy alkohol. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia – mężczyzna miał ponad 0,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W pojeździe znajdował się także jego 6-letni syn.
Nietrzeźwy kierowca został przewieziony na komendę policji, natomiast dziecko trafiło pod opiekę matki.
Teraz sprawą zajmie się sąd. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu karnego, za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości mężczyźnie grozi nawet do 3 lat pozbawienia wolności, a także zakaz prowadzenia pojazdów.
Czytaj też:
Akcja na osiedlu i małe dzieci w szpitalu. Kronika
Akt oskarżenia. 40-latek ma ponad 100 zarzutów
[ZT]68462[/ZT]