Fot. Policja Tarnowskie Góry
W czwartek, krótko po północy, policjanci z Tarnowskich Gór otrzymali zgłoszenie, że od strony Bytomia w stronę miasta jedzie osobowy Dodge, którego kierowca może znajdować się pod wpływem alkoholu. Jak się okazało, był pijany w sztok, ale to nie wszystko.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"32196"}
Pojazd został zauważony na ul. Gliwickiej. Funkcjonariusze zatrzymali go do kontroli, podczas której szybko potwierdziły się przypuszczenia zgłaszających. Za kierownicą siedział 43-letni mieszkaniec Będzina, który miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.
Jak się okazało, to był dopiero początek problemów. Samochód figurował w policyjnych bazach jako skradziony w lutym w Katowicah, a dodatkowo miał zamontowane nielegalne tablice rejestracyjne.
W pojeździe znajdował się również 45-letni pasażer – mieszkaniec Tarnowskich Gór. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i trafili na noc do policyjnej celi.
W piątek usłyszeli zarzuty i zostali objęci policyjnym dozorem. O ich dalszym losie zdecyduje sąd.
::video{"type":"single","item":"1347"}