Poszkodowana dopiero po kilku dniach zgłosiła napaść, bała się. Mężczyźnie grozi do 20 lat odsiadki.
Do komendy policji w Katowicach zgłosiła się kobieta, która zawiadomiła o zdarzeniu, do jakiego doszło kilka dni wcześniej. Wracała z zakupów w centrum handlowym i weszła do swojego samochodu. Wtedy na tylne siedzenie wtargnął zamaskowany mężczyzna - przycisnął ją do fotela i przyłożył jej nóż do szyi.
Gdy kobieta próbowała się uwolnić, napastnik zranił ją w nadgarstek. Później zmusił ją do wyjechania z parkingu. Kiedy dojechali do Piekar Śląskich, powiedział, że ma wjechać w polną drogę.
Tam przestraszona kobieta dała napastnikowi 2 600 zł. Mężczyzna zabrał również jej dowód osobisty, jako zabezpieczenie przed ewentualnym zgłoszeniem zajścia organom ścigania, po czym kazał się odwieźć w inne miejsce i się oddalił.
Pokrzywdzona nie zgłosiła zdarzenia od razu, bo bała się o swoje bezpieczeństwo.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"70830"}
Czytaj także:
Leśne ścieżki, rowerowy korytarz. Na co pójdzie kasa?