Zdjęcie ilustracyjne, fot. A. Sobieszek, infoskierniewice.pl
Służby ratunkowe zaalarmowała kobieta: powiedziała, że nie ma kontaktu z ciocią i boi się, że coś mogło się jej stać.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 13 czerwca, przy ul. Norwida w Radzionkowie. Krewna przyjechała do 80-letniej kobiety, która mieszkała sama. W mieszkaniu świeciło się światło, słychać było dzwonek telefonu, ale nikt nie otwierał drzwi.
Policjanci poprosili strażaków o pomoc w wejściu do mieszkania, jednak okazało się, że nie była potrzebna. Wystarczyło, że sami mocniej popchnęli drzwi.
W mieszkaniu, w przedpokoju zastali leżącą na podłodze 80-latkę. Upadła i nie była w stanie sama wstać, nie dosięgała też do telefonu.
Na szczęście po przebadaniu przez zespół ratownictwa medycznego okazało się, że nie ma potrzeby przewożenia seniorki do szpitala.
Czytaj też:
Tancerki z Tarnowskich Gór wyróżnione w Koninie
Sukces za sukcesem. Nasze gospodynie w formie
Chwila nieuwagi i telefon zniknął. Akcja policji
::news{"type":"see-also","item":"73436"}