Zamknij
REKLAMA

Osada Jana. Zakrwawiona matka, zapłakany 5-latek. Co się stało?

10:35, 03.06.2020 | red.
Skomentuj Zdjęcie poglądowe. Fot. Pixabay
REKLAMA

Na numer alarmowy 112 zadzwoniła zdenerwowana kobieta. Powiedziała, że nie może się dostać do siostry – drzwi są zamknięte, a słyszy, że jej 5-letni siostrzeniec płacze.

Do zdarzenia doszło 1 czerwca, po godz. 22 na Osadzie Jana w Tarnowskich Górach. Na miejsce od razu pojechali mundurowi. Pierwsi dotarli strażacy.

- Zastali zamknięte drzwi mieszkania, słychać było płacz dziecka. Było ryzyko zagrożenia życia, więc natychmiast wyważyli drzwi - mówi mł. kpt. Wojciech Poloczek, rzecznik tarnogórskiej straży pożarnej.

W mieszkaniu przebywali zapłakany 5-latek i zakrwawiona 35-latka. Była przytomna, ale trudno było nawiązać z nią kontakt. Mówiła, że nie potrzebuje pomocy, ale mimo to wezwano pogotowie. Ratownicy medyczni zdecydowali o przewiezieniu jej do szpitala.

Wciąż nie ustalono, co wydarzyło się w mieszkaniu. Sprawą zajmuje się policja.

(red.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%