Mistrzostwa były europejskie, ale startowali w nich także zawodnicy z Korei Północnej. Rozpoczęła je defilada na Rynku, z udziałem reprezentacji 13 państw. Zmagania zawodników odbywały się w Domu Kultury Kolejarza, czyli dzisiejszym TCK.
Jak dotąd w Tarnowskich Góry niezmiernie rzadko odbywały się imprezy sportowe o europejskiej randze. Dlatego warto przypomnieć VII Mistrzostwa Europy Kolejarzy w Podnoszeniu Ciężarów, które zorganizowano w naszym mieście od 3 do 6 czerwca 1980 r. Wybór Tarnowskich Gór na gospodarza tych zawodów nie był przypadkowy. Posiadając jedną z największych w Europie stacji rozrządowych, słusznie nazywano je miastem kolejarzy, a sztangiści miejscowego Kolejowego Klubu Sportowego Śląsk, wśród których nie brakowało mistrzów kraju, Europy i świata, zaliczali się do ścisłej czołówki krajowej.
Międzynarodowa Unia Sportu Kolejarzy zleciła organizacje mistrzostw Radzie Kultury Fizycznej i Turystyki ZG Związku Zawodowego Kolejarzy w Warszawie, ale bezpośrednio zajmował się tym KKS Śląsk Tarnowskie Góry we współpracy ze Śląską Dyrekcją Okręgową Kolei Państwowych w Katowicach. Mistrzostwa Europy wywołały wśród tarnogórzan zrozumiałe zainteresowanie. Mieszkańcy licznie uczestniczyli w ceremoniach otwarcia i zamknięcia mistrzostw na głównym placu miasta oraz z ciekawością obserwowali rywalizację sztangistów na pomoście ustawionym w DKK.
W mistrzostwach startowali zawodnicy z Austrii, Belgii, Bułgarii, Czechosłowacji, Finlandii, Francji, Holandii, Polski, RFN, Rumunii, Węgier, Związku Radzieckiego i Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. Jak zapowiadał tygodnik "Gwarek", który poświęcał imprezie dużo uwagi, naszych barw narodowych miało bronić 11 zawodników: Józef Sygnowski, Tadeusz Dembończyk, Henryk Kulik, Ryszard Dembończyk, Andrzej Skowronek, Andrzej Szczepanik, Fryderyk Miś, Leszek Chęciński, Bronisław Drozdz, Janusz Ormiński i Jan Kużel, z których aż 9 było zawodnikami KKS Śląsk. Ostatecznie ze składu wypadł Ormiński, a doszli Zenon Łęcki i Andrzej Domogała. Nasi ciężarowcy przygotowywali się do startu pod okiem Tadeusza Psiuka, znakomitego trenera KKS Śląsk, i instruktora Wiesława Koniecznego.
Jan podaje w monumentalnej "Kronice śląskiej sztangi" Jerzy Michura, obecny prezes Śląskiego Związku Podnoszenia Ciężarów, drużynowo mistrzostwa wygrał Związek Radziecki (54 punkty), Polska (42 pkt.) zajęła drugie miejsce, a Węgry (35 pkt.) uplasowały się na trzeciej pozycji. Na czwartym miejscu znaleźli się zaś goście z dalekiej Korei Północnej, tradycyjnie mocni w lżejszych kategoriach wagowych. Indywidualnie złote medale dla Polski zdobyli: Bronisław Drozdz w wadze do 60 kg, który wyprzedził Tadeusza Dembończyka, a także Henryk Kulik w wadze 67,5 kg. Poza T. Dembończykiem, srebrne medale wywalczyli: Ryszard Dembończyk (do 75 kg) i Jan Kużel (do 100 kg). Brązowe krążki przypadły Zenonowi Łęckiemu (82,5 kg) i Leszkowi Chęcińskiemu (do 100 kg). Sędzią głównym mistrzostw był Edward Damowski.
Gospodarze dbali, aby zagraniczni goście czuli się w Tarnowskich Górach jak najlepiej. Dla zawodników i kierownictw ekip narodowych zorganizowano spotkania z załogami tarnogórskich zakładów pracy, prezydentem miasta Zdzisławem Lewandowskim i podsekretarzem stanu w Ministerstwie Komunikacji, dyrektorem naczelnym Śląskiej Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych Januszem Głowackim. Uczestnicy mieli okazję zwiedzić m.in. Zabytkową Kopalnią Srebra, która wywarła na nich niezwykłe wrażenie.
Szczególne słowa uznania za wzorowe przygotowanie imprezy kierowano pod adresem Jerzego Bilika, prezesa KKS Śląsk, podówczas naczelnika działu sieci i zasilani w tarnogórskiej DRKP. "Warto podkreślić, że nasi zawodnicy wszyscy rekrutują się spośród tarnogórskich kolejarzy, pracują na PKP i prawie wszyscy, pracując, ukończyli Technikum Kolejowe w Tarnowskich Górach" ? podkreślał prezes Bilik w rozmowie z "Gwarkiem".
Tarnowskie Góry były dumne ze swoich ciężarowców. Niedługo potem pojawiła się kolejna okazja do radości. Na Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie brązowy medal zdobył uczestnik ME kolejarzy Tadeusz Dembończyk na co dzień pracownik Lokomotywowni Pozaklasowej PKP w Tarnowskich Górach. Radość była tym większa, że był to pierwszy medal, jaki Polska wywalczyła na tych igrzyskach.
Krzysztof Garczarczyk
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz