Zamknij
REKLAMA

Z dziećmi i młodzieżą dzieją się niepokojące rzeczy - alarmuje burmistrz

19:53, 10.04.2021 | esp
Skomentuj Zdjęcie poglądowe. Fot. Pixabay/Pexels
REKLAMA

Specjaliści, którzy pracują z uczniami, nie mają wątpliwości – pandemia i izolacja zachwiały relacjami w rodzinie i znacznie utrudniły niezwykle ważne kontakty z rówieśnikami.

Zerwane przyjaźnie, niepokój, wyolbrzymianie zagrożeń, lęk przed śmiercią bliskich, życie w warunkach przewlekłego stresu, wzrost zaburzeń depresyjnych i lękowych – to tylko niektóre przykłady problemów. Wzrosła też liczba samobójstw, najmłodsze dziecko w Polsce, które targnęło się na swoje życie w minionym roku, miało 8 lat

Sprawy idą w złym kierunku

– Jestem po spotkaniu z dyrektorami szkół, z dziećmi i młodzieżą dzieją się niepokojące rzeczy. Mają kłopoty psychiczne, był list samobójczy, samookaleczenie, jest hejt w internecie, obrazki szykanujące nauczycieli, problemy z pornografią. Przy nauce zdalnej brakuje funkcji wychowawczej szkoły, szkody izolacji są duże, sprawy idą w złym kierunku. Mam nadzieję, że szybko zapadnie decyzja o powrocie do szkół. Jednak ze skutkami izolacji młodych ludzi będziemy się borykać przez wiele lat. Tego, co na naszych oczach jest niszczone, nie da się szybko odbudować – twierdzi burmistrz Skrzydło.

Bożena Dramska-Jańczuk, psycholog w kilku szkołach powiatu tarnogórskiego mówi, że były przypadki prób samobójczych czy samookaleczeń, ale nie wiadomo, czy ma to bezpośredni związek z izolacją w czasie pandemii.

– Wielu rodziców po prostu takich problemów nie zgłasza. Mamy z uczniami kontakt on-line lub telefoniczny, a to nie wystarcza, by ocenić ich stan psychiczny. Jednak są przypadki, kiedy ewidentnie widać, że u dziecka jest mocno obniżony nastrój. Tak naprawdę dopiero, kiedy uczniowie wrócą do szkół, dowiemy się, jaka jest skala zaburzeń psychicznych. Zresztą sam powrót do szkolnych ławek może być trudny. Już widzę, że niektóre osoby czują lęk przed ponownym spotkaniem z rówieśnikami, boją się, jak będą oceniane – mówi psycholog.

Także dyrektor Powiatowej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Tarnowskich Górach Sabina Műller stwierdza, że u niektórych młodych ludzi wizja powrotu do nauki w szkole wywołuje lęk i z dużym prawdopodobieństwem może on w przyszłości wywołać trudności adaptacyjne.

Długa izolacja rodzi frustracje

Rodzice, z którymi rozmawialiśmy, mówią natomiast, że obserwują u dzieci brak motywacji – nie mają chęci do nauki, nawet do wstawania z łóżka. Do tego dochodzą coraz częstsze przypadki uzależnienia od komputera i internetu.

– Funkcjonowanie w warunkach długotrwałego "stresu covidowego" u wielu osób pogłębiło już istniejące trudności społeczno-emocjonalne. Wywołało też nowe problemy u uczniów, którzy dotąd dobrze radzili sobie z sytuacjami kryzysowymi – mówi Joanna Miszuda, wicedyrektor PPPP.

Zauważa, że dzieci i młodzież odczuwają sytuacje kryzysowe szczególnie dotkliwie, gdyż jeszcze nie wiedzą, jak radzić sobie ze stresem, nie do końca potrafią rozpoznać swoje emocje. Do tego są zależni od rodziców, których kondycja psychiczna w czasie pandemii również się pogorszyła. Ponadto odraczany termin powrotu do szkół rodzi frustrację wielu nauczycieli, uczniów i rodziców.

– W marcu przeprowadziliśmy ankietę wśród dyrektorów szkół i przedszkoli z powiatu tarnogórskiego, dotyczącą właśnie potrzeb i trudności u uczniów mających związek z przedłużającą się izolacją i nauką zdalną – mówi Sabina Műller, dyrektor PPPP. Wyniki jasno pokazują, że skutki pandemii są wyraźnie odczuwalne. Wspominano m.in. o zmęczeniu i przytłoczeniu obowiązkami, zwłaszcza wśród starszych uczniów, osamotnieniu, braku kontaktu z rówieśnikami, problemach z nadużywaniem komputera, słabej odporności psychicznej, apatii, obojętności, stanach lękowych, depresyjnych, problemach z komunikacją.

Lęk o zdrowie i życie bliskich

Bożena Dramska-Jańczuk zwraca uwagę na jeszcze jedno psychiczne obciążenie dzieci. Wzrosty zakażeń często zrzuca się właśnie na karb tego, że uczniowie wrócili do szkoły. Dzieci mają więc poczucie, że jeżeli zachoruje ktoś z rodziny, to właśnie ich wina. – Obarcza się je odpowiedzialnością za zdrowie innych, to wzmaga lęk, źle wpływa na ich samopoczucie – podkreśla psycholog.

Natomiast część rodziców zwraca uwagę, że sama jakość zdalnego nauczania też ma znaczenie. Przyznają, że część nauczycieli naprawdę się stara, ale niestety wielu traktuje naukę on-line po macoszemu. Ograniczaj się do krótkich łączeń, a nawet tylko przesyła zadania do wykonania. Wtedy kontaktu z uczniami nie ma już w ogóle. Do tego niektórzy nauczyciele bardzo naciskają wyłącznie na przerabianie materiału, na ocenianie, nie zapytają nawet dzieci, co u nich słychać, jak się czują.

W tarnogórskiej poradni psychologiczno-pedagogicznej na bieżąco odbywają się bezpośrednie spotkania z uczniami i rodzicami, tryb on-line stanowi jedynie uzupełnienie oferty. – Ostatnio przyjmujemy bardzo dużą ilość zgłoszeń – przyznaje dyrektor Sabina Műller. W większości okazuje się, że to właśnie pandemia i izolacja są albo główną przyczyną problemów, albo jednym z powodów diagnozy. Jeżeli więc rodzice zauważą niepokojące objawy u swojego dziecka zachęcamy, by skorzystali z pomocy naszych specjalistów – podkreśla Sabina Műller.

Chcąc jednak dotrzeć do jak największej liczby osób, PPPP na bieżąco udostępnia artykuły, poradniki, informacje dotyczące zagadnień związanych z funkcjonowaniem dzieci i młodzieży w okresie pandemii oraz sposobów radzenia sobie z nimi. - Zapraszamy zatem do polubienia i obserwowania naszego profilu FB poradni https://www.facebook.com/pppptg/ oraz odwiedzania naszej strony internetowej poradni www.poradniatg.pl, w tym w szczególności zakładkę POMOC-PANDEMIA  https://poradniatg.pl/piszemy/pomoc-pandemia/ - mówi dyrektor PPPP.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (8)

To To

6 11

Wszystko wina ksiezy! 20:17, 10.04.2021

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

JohnnyJohnny

3 0

Nie zapominajmy jeszcze o 5G, PISie i za słonym rosole. 22:52, 10.04.2021


:)sok:)sok

0 1

z buraka🤣🤣👍 jak ja kocham Lewaków 🤣🤣👍 sztandar wyprowadzić 🙂 komuch to jest PZPR SLD antifa lgbt lewica 🤣👍🆘🌈 22:53, 10.04.2021


AA

1 1

Zapomniałem dodać 🤣🤣rodzina to jak dwóch chłopa inaczej się kochają🌈🆘🤣:)sok z buraka.... 22:55, 10.04.2021


Covid-19Covid-19

2 6

Wirus na naszych oczach niszczy współżycie nas dorosłych i dzieci. Strach jest groźny jak i izolacja.Zmęczenie izolacją , przebywanie w wąskim gronie najbliższych to powód stresu na który jesteśmy skazani, długotrwałe przebywanie dzieci przed komputerem jako nauka zdalna jest męczące. Co będzie dalej tego nikt nie wie. 22:30, 10.04.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

bzdurabzdura

4 1

teraz bardziej można się skupić na najbliższej rodzinie, ale widać nie potrafią ludzie już rozmawiać ze sobą i w zamknięciu z rodziną, czują się wyobcowani, a potem odbija na dekle 09:26, 11.04.2021


ToTo

4 0

Smutne, młodzież ma problemy, bo nie potrafi poradzić sobie z zbyt dużą ilością sprzecznych informacji, jeden im mówi żeby wychodzić na ulicę i walczyć,drugi zeby klęczeć przed farorzem ,sami niewiedza co dobre, zbyt dużo fake newsów, oni w to wszystko wierzą i się gubią, z rodzicami nie pogadają, bo ciągle brak czasu, zostaje im tylko internet i bzdury w nim umieszczane, zupełnie stali się niesamodzielni, z jednej strony bardzo inteligentni i wygadani,ale poślij ich gdzieś coś załatwić, to ich przerasta, nie potrafią rozmawiać,pytać ,tylko media społecznościowe i nic więcej 11:59, 11.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

waldemordwaldemord

0 1

w końcu jest lek https://healthcaremarketexperts.com/aktualnosci/rynek-trendy/pfizer-testuje-pierwsza-na-swiecie-tabletke-przeciw-covid-19/, więc Burmistrz, Starosta, Wojewoda może to kupić z wolnej ręki plus licencje. 13:55, 11.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%