Przed Sądem Okręgowym w Gliwicach trwa proces dotyczący tragicznych wydarzeń, do których doszło w maju ubiegłego roku na Osiedlu Przyjaźń w Tarnowskich Górach. Zdjęcie poglądowe. Fot. Gwarek
Przed Sądem Okręgowym w Gliwicach trwa proces dotyczący tragicznych wydarzeń, do których doszło w maju ubiegłego roku na osiedlu Przyjaźń w Tarnowskich Górach. Sprawa dotyczy śmierci 68-letniego mężczyzny, który po zakrapianej alkoholem imprezie miał spaść ze schodów w jednym z bloków. Oskarżony nie przyznaje się do winy.
Do zdarzenia doszło w nocy z 16 na 17 maja w jednym z bloków na osiedlu Przyjaźń w Tarnowskich Górach. Według ustaleń Prokuratury Rejonowej w Tarnowskich Górach w mieszkaniu znajdującym się na parterze odbywało się spotkanie towarzyskie zakrapiane alkoholem.
W pewnym momencie pomiędzy dwoma uczestnikami imprezy miało dojść do sprzeczki. Jak wynika z relacji świadków, odgłosy kłótni było słychać również na klatce schodowej. Osoby postronne usłyszały hałasy oraz odgłos upadku. Kiedy na miejscu pojawili się kolejni mieszkańcy, u dołu schodów w kałuży krwi leżał mężczyzna z obrażeniami głowy.
Świadkowie próbowali udzielić poszkodowanemu pomocy i wezwali pogotowie ratunkowe. Ponieważ okoliczności zdarzenia budziły wiele wątpliwości, a obrażenia mężczyzny nie wskazywały na nieszczęśliwy wypadek, ratownicy powiadomili policję.
Według wersji przedstawionej przez śledczych, podczas kłótni oskarżony miał kopnąć pokrzywdzonego, co doprowadziło do upadku ze schodów. Mężczyzna doznał poważnych obrażeń głowy. Sekcja zwłok wykazała, że były to rozległe zmiany krwotoczne w obrębie mózgowia, które doprowadziły do śmierci pokrzywdzonego.
– W toku postępowania przygotowawczego wykluczono przypadkowy upadek. Przyjęta przez prokuraturę wersja zakłada celowe działanie ze strony oskarżonego – informuje Magdalena Lewandowska-Smerd, zastępca prokuratora rejonowego w Tarnowskich Górach.
28-letni wówczas mężczyzna został oskarżony o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym.
Jak informuje prokuratura, mężczyzna odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
Śledczy podkreślają jednak, że w materiale dowodowym znajdują się zeznania świadków, według których oskarżony miał w rozmowie przyznać, że kopnął pokrzywdzonego, po czym ten spadł ze schodów.
::news{"type":"see-also","item":"72374"}
::news{"type":"see-also","item":"72353"}
::news{"type":"see-also","item":"72488"}
Jarosław Myśliwski [email protected]