Wiadomości Tarnowskie Góry

Zamknij

Uratowali psy przed zamarznięciem?

07:00, 17.01.2017 Aktualizacja: 22:50, 14.10.2025
Skomentuj Uratowali psy przed zamarznięciem?

Skandal ? tak warunki, w jakich podczas najgorszych styczniowych mrozów przebywały psy w schronisku w Miedarach opisują osoby, które 7 stycznia pojechały tam na interwencję. ? Czy właściciela nie stać na słomę i ciepłą wodę, skoro na utrzymanie psów dostaje pieniądze od gmin? ? pyta Anita Chromy z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals Inspektorat Gliwice.

Przedstawicielki OTOZ zaalarmowane przez kilka osób pojechały do miedarskiego schroniska w sobotę popołudniu. W ciągu dnia temperatura wynosiła ok. minus 15 stopni Celsjusza. ? Pojawiłyśmy się w tym samym czasie, co policja. Psy były zostawione same sobie, nie było tam opiekunów. Po pewnym czasie przyjechał ojciec właściciela schroniska oraz weterynarz współpracujący z placówką. Do środka wpuszczono tylko policję. Okazało się, że w budach nie było słomy, a woda w pojemnikach zamarzła. Podobnie jak ujęcie wody przy studni, z którego wodę pobierano. Trzeba było je rozmrażać opalarką ? relacjonuje. Według niej zwierzęta nie wyglądały na wychudzone, ale ma pewno były zmarznięte. Przedstawicielki gliwickiego OTOZ zaniepokoiły dwa młode psy w kojcu naprzeciwko wejścia. Miały budę, ale z dużym, niezabezpieczonym otworem. W efekcie nie miały jak schronić się przed mrozem. W końcu weterynarz kazał dołożyć słomy w budach, a niektóre psy schować do pawilonu. ? Przez bramę widziałyśmy, że w kojcu było po kilka psów i jedna buda. Co jeśli najbardziej dominujący z psów tam wejdzie, a reszta będzie marzła? ? pyta Chromy.

Po interwencji, z której nagranie głosowe OTOZ umieściła na swoje stronie na Facebooku, posypała się lawina komentarzy. Wynika z nich, że schronisko nie cieszy się dobrą renomą. ? Nie wiem, jak te psy przetrwały najgorsze mrozy i czy je przetrwały. Słoma i ciepła woda to absolutne minimum, które należy zapewnić psom zimą, zwłaszcza że właściciel schroniska nie robi tego za darmo ? komentuje sytuację Anita Chromy.

W poniedziałek, 9 stycznia schronisko skontrolowała przedstawicielka Powiatowego Inspektoratu Weterynarii Tarnowskie Góry. Jej zdaniem warunki bytowania psów były dobre. ? Zwierzęta były w dobrej kondycji, bez śladów ugryzień, skaleczeń. W okresie mrozów nie padł żaden pies ? twierdzi Elżbieta Trojan. Potwierdza, że na kojec przypadają średnio cztery psy. Budy w schronisku są szerokości kojca i z łatwością mieszczą wszystkie zwierzęta. Osobniki agresywne, osłabione, młode są separowane. Zaleceniem pokontrolnym były jedynie kurtyny w wejściach do bud, które właściciel założył następnego dnia. W Miedarach przebywa obecnie 171 zwierząt. Z informacji PIW wynika, że nie było wcześniej zgłoszeń o nieprawidłowościach. Ile może wytrzymać pies bez wody, w zimnej budzie przy kilkunastostopniowym mrozie? ? Nikt nie robił takich okrutnych doświadczeń, trudno powiedzieć ? odpowiada zastępczyni powiatowego lekarza weterynarii Maria Gryniuk.

Zarzuty OTOZ Gliwice odpiera właściciel schroniska Patryk Hańderek. ? Woda była wymieniana trzy godziny wcześniej. Była na niej 3-milimetrowa warstwa lodu, bo taka była temperatura. Słomy nie było w dwóch drewnianych boksach, ale zamiast niej były koce. Zwierzęta nie leżały na gołej ziemi ? twierdzi. Kurtyny stosował już wcześniej, ale były z materiału, przez co wilgotniały i zamarzały, wiec zimne powietrze dostawało się do środka budy. Teraz są wymienione na kurtyny PCV. Dodaje, że schronisko jest otwarte dla chętnych do adopcji codziennie, nawet w niedziele i święta, od godz. 8 do 11. Dlatego jest wykluczone, żeby psy na długi styczniowy weekend były pozostawione same sobie. ? Kontrolują nas wojewódzki i powiatowy lekarz weterynarii, Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami oddział Bytom i gminy, z którymi mamy podpisaną umowę - przyjeżdżają raz na kwartał. W sprawach adopcji współpracujemy z tyską fundacją Człowiek i Pies. Nie ma mowy, żeby cokolwiek robić samopas ? podsumowuje.

Kontrolę w schronisku zlecił też wójt Zbrosławic Wiesław Olszewski. Gmina ma ze schroniskiem podpisaną umowę na zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom wyłapanym na jej terenie. ? Taka umowa pozwala każdej gminie na przeprowadzenie kontroli w schronisku. Przyznaję, że o wcześniejszych uprzedzaliśmy. Nasz pracownik był tam 9 stycznia, nie potwierdził tych zarzutów, być może był to efekt sobotniej interwencji ? komentuje wójt. Za każdego psa Zbrosławice płacą schronisku ok. 1650 zł - 1300 kosztuje pobyt, 350 zł wyłapanie. Rocznie trafia ich tam ok. 20. Ze schroniskiem w Miedarach gmina ma umowę od dwóch lat. ? Obowiązuje nas prawo zamówień publicznych i wybraliśmy najtańszą ofertę. Przy kolejnym przetargu moglibyśmy odstąpić od tego warunku, jeśli wobec wykonawcy pojawiłyby się zastrzeżenia, albo były z nim problemy, ale potwierdzone np. wyrokiem sądu ? dodaje wójt.

Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach sierż. sztab. Damian Ciecierski mówi, że policja sprawdza teraz, czy doszło do naruszenia przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Jeśli okaże się, że tak, o ewentualnych konsekwencjach prawnych zadecyduje sąd. OTOZ Gliwice zamierza złożyć zawiadomienie do prokuratury.

***

Zapis fragmentu rozmowy przedstawicielki gliwickiego OTOZ z lekarzem współpracującym ze schroniskiem, który był na miejscu. Całe, siedmiominutowe nagranie jest dostępne na profilu OTOZ Gliwice.
- Pies podnosi cały czas łapy z zimna, trzęsie się, wchodzi do budy, która nie zabezpiecza go przed mrozem. Czy pana zdaniem ten pies jest zabezpieczony przed mrozem? Czy ten pies ma warunki do bycia na takiej temperaturze?
-Wie pani co, czego mu brakuje, no nie ma słomy.
- Nie ma ocieplonej budy, brakuje mu słomy, buda ma za duże wejście. Jak ten pies ma zagrzać swoim ciałem budę, skoro wejście jest tak duże? Ma tam dokładnie taką samą temperaturę, jak na zewnątrz. Koce są wilgotne, pies na nich leży.
- Czyli co wystarczy te psy sprzątnąć i będzie wszystko w porządku?
- Nie, trzeba wszystkie psy zabezpieczyć, mają mieć ocieplone budy. Jak pięć psów w jednym kojcu ma mieć jedną budę? Jest jeden pies dominujący, który reszty nie wpuści i reszta będzie spała na takim mrozie. To jest w porządku zdaniem lekarza weterynarii?

Alicja Jurasz

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%