Zamknij
REKLAMA

Pobiegli dla tych, którzy nie mogą. W Kaletach odbyła się kolejna edycja Wings for Life

18:00, 09.05.2022 | .
Skomentuj Kalety. W tym roku wystartowało tutaj 145 biegaczy. Fot. Olga Blaszczok
REKLAMA

Bieg Wings for Life odbywa się w różnych częściach świata, dochód przeznaczany jest na poszukiwanie metod leczenia przerwanego rdzenia kręgowego.

– Stąd hasło Biegnijmy dla tych, którzy nie mogą – mówi pomysłodawca kaletańskiej edycji Mateusz Bartocha.

Bieg różni się od innych tym, że zawodnicy nie biegną do mety, ale to meta ich goni. Pół godziny po rozpoczęciu rywalizacji za biegaczami rusza samochód, jeżeli przegoni zawodnika, bieg dla niego się kończy. W większości miejsc, gdzie odbywa się Wings for Life, samochód jest wirtualny, a dystans mierzony za pomocą aplikacji na smartfony.

 W Polsce najwięcej zawodników startuje w Poznaniu i tam za kierownicę ścigającego ich auta wsiada Adam Małysz. W pozostałych miejscach w kraju samochód jest wirtualny, a spośród nich bieg w Kaletach cieszy się największą popularnością. W tym roku wystartowało tutaj 145 biegaczy. Kalety były jedynym miejscem w województwie śląskim, gdzie zorganizowano Wings for Life. Na starcie stanęli m.in. Włoch, Hiszpan i Hindus.

– Biegła u nas Basia Szelest, legenda, która zajmowała jedne z lepszych miejsc w Poznaniu. W zeszłym roku trafiła do nas przypadkowo i tak jej się spodobało, że w tym roku też przyjechała – opowiada Mateusz Bartocha.

Ubiegłoroczna edycja była specyficzna ze względu na pandemię i obostrzenia. Na bieg w Zielonej zapisało się około 150 osób, ale krótko przed jego terminem fundacja Wings for Life odwołała wszystkie zorganizowane imprezy, pobiec można było tylko indywidualnie, na własną odpowiedzialność. Ponieważ bieg doczekał się już kilku edycji w Zielonej, nie było zaskoczeniem, że biegacze wybrali to miejsce i indywidualnie zebrało się tutaj ponad 100 osób. Organizatorzy, czyli grupa O co biega w Kaletach, rozdali pakiety startowe, nie było pamiątkowej fotografii, oficjalnego otwarcia itd. O godz. 13 wszyscy ruszyli w trasę.

 W tym roku było biuro zawodów, wspólna rozgrzewka, wsparcie dla biegaczy, którzy zaliczali kolejne 4-kilometrowe pętle itd. 

Wygrał Piotr Nowak, który przebiegł 35,09 km. Drugie miejsce zajął Adam Kukowka z wynikiem 26,77 km, a trzecie Włoch Luca Cattaneo - 25,75 km.

Wśród pań najlepszy wynik uzyskała Basia Szelest, która uciekała przed wirtualnym samochodem przez 24,58 km. Druga była Małgorzata Kamska z wynikiem 21,79 km, a trzecia Edyta Lachowicz-Santos - 19,13 km.

Pierwszy raz Wings for Life zorganizowano w Kaletach-Zielonej w 2017 r. Inicjatorem był jeden z biegaczy grupy O co biega w Kaletach – Mateusz Bartocha.

– O biegu dowiedziałem się podczas miesięcznej delegacji. Po powrocie do domu pojechaliśmy jeszcze na biegi w Szczawnicy i jeżeli potem powiedziałbym narzeczonej, że za dwa tygodnie jadę biegać do Poznania, to przypuszczam, że ze ślubu byłyby nici. Wtedy  wpadłem na pomysł, żeby tutaj zorganizować bieg – opowiada Mateusz Bartocha.

Zaczynało się skromnie, w gronie O co biega w Kaletach i zaprzyjaźnionych grup biegowych. Ale rok później impreza nabrała rozmachu, a teraz Wings for Life w Kaletach stało się stałym punktem kalendarza biegowego. Widać to po miejscach skąd biegacze przyjechali do Zielonej.  

– Umożliwiliśmy odebranie pakietów startowych w centrum Katowic, gdzie zgłaszali się zawodnicy z Sosnowca, Czeladzi, Bielska-Białej, Tychów itd. – mówi Mateusz Bartocha.

W 2018 r. do Zielonej przyjechał Dariusz Plinta. – Dla takich osób jak on wymyślono ten bieg. Po wypadku komunikacyjnym ma uszkodzony rdzeń kręgowy. Na trasę wyruszył z egzoszkieletem. Widząc, jaki trud sprawia mu poruszanie się, jesteśmy jeszcze bardziej zmotywowani – powiedział wtedy Mateusz Bartocha.

W tym roku Dariusz Plinta wyruszył na trasę o kulach. Wprawdzie w przyszłym wybiera się na bieg do Poznania, by uczcić 50. urodziny i 18 lat po wypadku, ale jak zapowiedział, potem wraca do Kalet.

– W Kaletach nie brakuje miejsc do organizacji imprez plenerowych. Mamy infrastrukturę: estradę, zestaw do kina letniego, które zostały zakupione ze środków europejskich, leżaki, namioty. Dzisiaj impreza charytatywna została zorganizowana głównie przez biegaczy z grupy O co biega w Kaletach. Kolejna impreza jest w przygotowaniu – mówi burmistrz Klaudiusz Kandzia.

[ZT]35909[/ZT]

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%