Ślimaki z bibuły, włóczki, gliny, ciasta królowały na stoiskach miast dobrego życia. W Kaletach odbył się Festiwal Cittaslow.
Każdy przywiózł ze sobą to, z czego słynie jego miejscowość. Można było popróbować przednich miodów, ryb z mazurskich jezior, kołoczy itd. Jagodzianki z Olsztynka są sprzedawane w Złotych Tarasach w Warszawie i wielu innych znanych galeriach handlowych. ? Nie mamy jeszcze tak rozpoznawalnego produktu, wiele przed nami ? mówi Klaudiusz Kandzia, burmistrz Kalet. Ale pierwsze kroki zostały zrobione, Kaleta mają kaleśniki czyli naleśniki z jagodami.
Festiwal to największa impreza polskich miast Cittaslow. Po raz pierwszy odbyła się poza Warmią i Mazurami. Była sporym przedsięwzięciem, Kalety przygotowały się na przyjazd około 300 gości, reprezentujących 26 miast zrzeszonych w polskiej sieci Cittaslow. (mir)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz