Dwie twórczości, dwa kontynenty, ta sama artystyczna dociekliwości. 23 stycznia w Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śląskim otwarto wystawę prac Leszka Szurkowskiego i Ryszarda Tabaki \"Incidental & Accidental. Między Determinacją a Przypadkiem\". To pierwsze po ponad 35 latach twórcze spotkanie tych fotografów, wywodzących się z wrocławskiego seminarium Foto-Medium-Art.
Alicja Jurasz
Działalność wrocławskiej grupy i jej członków przypadła na lata 70. Na początku lat 80. część jej członków zdecydowała się na wyjazd z kraju. Leszek Szurkowski wyemigrował do Kanady, Ryszard Tabaka — do Australii. Zdaniem Szurkowskiego wyjazd miał duże znaczenie dla ich późniejszej kariery zawodowej i warsztatu. — Główną zaletą była możliwość podróżowania i styczności z innymi kulturami oraz formami komunikacji wizualnej — mówił.
Jego prace, które można obejrzeć w CKŚ, powstawały między 2000 a 2015 rokiem. Są dla niego formą notatnika. — W naturze mam porządkowanie informacji, więc to próba wyjścia z chaosu i poskładania go w coś, co może być łatwiejsze w odbiorze — stwierdził. Uważa, że fotografia cyfrowa ułatwia artystyczną wypowiedź i kreację. Odwrotnie niż Tabaka, który zaprezentował instalację komentującą fotografię cyfrową. — Zaskoczyła mnie olbrzymia ilość informacji, która jest potrzebna, żeby obejrzeć zdjęcie. To miliony cyferek i liter. Cały proces jest przytłaczający — podkreślał. Dlatego pokazał ten proces. Jedna fotografia to 10 tomów książek, każda liczącą 256 stron, w sumie 27 milionów znaków. "Tektoniczne pejzaże" Tabaki intrygowały oglądających, zgodnie z intencją autora. — Obraz ma stymulować do konfrontacji, odgadnięcia, co przedstawia. Jestem pilotem, dużo latam i zacząłem fotografować z góry to, co mnie samego zaskakuje — mówił.
Przygotowania do wystawy trwały ponad rok. Jej pomysłodawcą i kuratorem jest Jacek Piechucki, który w latach 70. miał okazję współpracować z artystami w katowickiej "Galerii 2" oraz wrocławskim Foto-Medium-Art. — Po 30 latach znów się spotkaliśmy, okazało się, że są tak samo dociekliwi i interesujący. Podjęliśmy decyzję o twórczym spotkaniu w Polsce. CKŚ wyszedł nam naprzeciw — stwierdził. Pierwotnie na wystawie miały być też pokazane prace Ireneusza Kulika.
Wystawie towarzyszy katalog zaprojektowany przez Leszka Szurkowskiego. Dyrektor CKŚ Stanisław Zając podkreślał, że widać w nim zderzenie dwóch koncepcji fotografowania i myślenia o fotografii, świecie i człowieku. — To spojrzenia dwóch emigrantów, z których jeden pojechał do Australii, drugi do Kanady. Spotykali się z różnymi przestrzeniami kulturowymi i wchodzą ze sobą w dyskurs — zaznaczył.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz