W TCK przypominano słowiańską mitologię, w muzeum pokazano zmodernizowaną wystawę \"Z dziejów Tarnowskich Gór\". W miniony weekend w Tarnowskich Górach bawiono się na kupałnockach, dzisiaj zwanych nocą świętojańską.
O tym, że część wyposażenia spalonego pałacu w Świerklańcu nie pojechała z Armią Czerwoną, ale pozostała w okolicy, pokątnie mówiono od dawna. Niedawno wyszabrowana tarcza pamiątkowa trafiła do Muzeum w Tarnowskich Górach. ? Można powiedzieć, że uratowano ją w ostatnim momencie, bo osoba, w której posiadaniu była, próbowała wyciąć centralną część, by w to miejsce wsadzić zdjęcie rodzinne ? mówi dr Krzysztof Gwóźdź.
Tarczę ufundowano dla księcia Guido Henckel von Donnersmarcka, a zrobili to w pierwszych latach XX wieku tarnogórscy bracia kurkowi. Okazją było 50-lecie przynależności protektora do bractwa. O tym, jak się odwdzięczył i jak bogatą symbolikę ma prezent braci, opowiadał w piątek dr Gwóźdź.
W sobotę w Tarnogórskim Centrum Kultury pleciono wianki i przypomniano dawne bóstwa słowiańskie. Czy dawna demonologia słowiańska to zamierzchła przeszłość? A kogo w dzieciństwie nie straszono Bebokiem czy nie opowiadano mu bajek z czarnym charakterem w roli głównej, zwanym Babą Jagą?
Największą publiczność zgromadziły dwa spektakle, które zamykały program nocy świętojańskiej. (mir)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz