Budynek z czerwonej cegły uczniowie szybko ochrzcili czerwoną skrzynką. Działała tu tarnogórska szkoła górnicza, po wojnie gastronomiczna. Śladów po przedwojennej placówce wiele nie zostało. Tym bardziej więc warto było poznać historię budynku, którą dziś, 21 marca, przedstawiła Teresa Szydłowska ze stowarzyszenia Wrazidlok.
Zabytkowy budynek na rogu ul. K. Miarki i Legionów jest dziś siedzibą Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Tarnowskich Górach, placówki, która też może się już poszczycić zacną, ponad 80-letnią historią.
Pierwsza na Górnym Śląsku szkoła górnicza powstała w 1803 roku właśnie w Tarnowskich Górach. Zajęła pokój w Królewskim Urzędzie Górniczym. Pobierało w niej nauki 12 uczniów, w trybie wieczorowym. Uczyli się rysunku, matematyki, fizyki i mineralogii.
W historii edukacji górniczej pojawia się potem Rudolf von Carnall, który reaktywował szkołę w wynajętym pomieszczeniu na rynku, nad apteką Cochlera. Miała też swoją siedzibę przy ul. Gliwickiej.
Jednak historia czerwonej skrzynki zaczęła się w roku 1892. Najpierw był to mniejszy budynek z czerwonej cegły, w 1909 r. dobudowano do niego trzypiętrowe skrzydło. To tu działała Górnośląska Szkoła Górnicza.
W 1922 r. szkoła górnicza z niemieckiej przekształciła się w polską, jej dyrektorem w latach 1924-1933 był inż. Feliks Piestrak. Państwowa Szkoła Górnicza w Tarnowskich Górach przygotowywała do pracy niższy dozór kopalniany – sztygarów, mierników. Musieli mieć już doświadczenie w pracy w kopalni. W 1933 r. roku połączono ją z podobną placówką w Wieliczce i przeniesiono do Katowic. Do 1939 r. budynek przy ul. K. Miarki był w rękach mniejszości niemieckiej, później wykorzystywała go armia.
W 1945 r. męska szkoła przechodzi w kobiece ręce, dzięki zaangażowaniu Leokadii Szczepańczyk i Julii Pawlik. Tworzą tu Roczną Szkołę Przysposobienia w Gospodarstwie Rodzinnym, z czasem powstały gimnazjum, szkoła zawodowa, technikum, liceum.
Na miejscu był internat, warsztat, działała jadłodajnia, bo jak mówiła wieloletnia dyrektor Gastronomika Julia Pawlik, musiały być i zajęcia praktyczne.
Obecna dyrektor szkoły Małgorzata Cieśla wspominała, że w Dworku Carnalla, gdzie kiedyś mieszkał związany ze szkołą górnicza Rudolf von Carnall, dziś uczniowie uczą się zawodu. Niebawem też szkoła rusza z nowym projektem z placówkami z Niemiec i Czech, związanym z historią i gastronomii, i górnictwa.
Z dawnej szkoły górniczej zostały m.in. charakterystyczne elementy na drzwiach wejściowych, tablica upamiętniająca 33 uczniów poległych na frontach I wojny światowej, niektóre drzwi do sal lekcyjnych. Wiadomo też, że była tu kiedyś aula. Śladów przedwojennej działalności jest jednak niewiele i pewnie wciąż wiele zostaje do odkrycia.
Do rozwiązania jest i bardziej współczesna zagadka. Co mogą oznaczać daty na ścianie naprzeciw okien w korytarzu: 29. I 84 i 1. V 82?
Tekst: Agnieszka Reczkin
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz