Niecodzienni goście pojawili się w Pałacu Kawalera i zabytkowym parku w Świerklańcu. Była mowa m.in. o bramie z rezydencji rodu Henckel von Donnersmarcków, która dziś jest w Chorzowie.
Świerklaniec odwiedziła wicemarszałek województwa śląskiego Joanna Bojczuk, wojewódzka konserwator zabytków Anna Ostrowska, dyrektor Śląskiego Ogrodu Zoologicznego Michał Romańczyk oraz przedstawiciele instytucji związanych z ochroną zabytków i turystyką.
Zaprosił ich wójt Świerklańca Grzegorz Zadęcki. Głównym celem wizyty było zaprezentowanie potencjału zespołu pałacowo-parkowego oraz zwrócenie uwagi na skalę wyzwań, przed jakimi stoi gmina. A to lokalny samorząd od lat samodzielnie utrzymuje kompleks.
Tymczasem, jak podkreślał wójt, samorząd nie jest w stanie samodzielnie sprostać kosztownym inwestycjom związanym z utrzymaniem i modernizacją obiektu. - Dlatego chcemy zainteresować tym miejscem władze województwa i instytucje regionalne. Razem można zdziałać więcej – dodał.
Poruszono także temat zabytkowej bramy, która od lat 50. XX wieku stoi na terenie Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. Pierwotnie była jednak w parku w Świerklańcu.
- To miejsce z potencjałem, o które województwo również powinno dbać. Liczę, że wspólnie uda się wypracować plan ochrony i rozwoju tego zabytku – mówiła wicemarszałek Joanna Bojczuk.
Przyznała, że podziemne tunele były dla niej zaskoczeniem i zapowiedziała, że dołoży starań, by pomóc gminie je odbudować.
Mowa była np. o włączeniu Świerklańca do regionalnych szlaków turystycznych oraz organizacji wydarzeń promujących to miejsce.
Konserwator zabytków Anna Ostrowska zwróciła uwagę, że kluczowe pozostają prace remontowe i zabezpieczenie obiektów. - Promocja jest ważna, ale najpierw trzeba zadbać o stan zabytków. To miejsce ma wyjątkowy klimat. Łączy historię z pięknem przyrody – podkreśliła.
Czytaj też: Świerklaniec. Remont dachu zabytku, na razie ma być projekt