Zamknij
19:52, 14.07.2025

„Na ulicach rzadko rozbrzmiewa głos pozdrawiających się ludzi, którzy nawet do sklepu i kościoła jeżdżą samochodami. Od lat nie słychać ryku krów wracających z pola (i ozdabiających ulice krowimi plackami), nie ma wałęsających się gęsi. I nie pieją koguty. Podwórka nie są już upstrzone odchodami drobiu. Na rynek nie zajeżdża pękaty niebieski pekaes”. Ten poetycki opis to fragment książki „My z Nakła” Renaty Głuszek. Autorka podczas niedzielnego spotkania w Centrum Kultury Śląskiej zachęcała gości do spisywania rodzinnych historii.

Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres: [email protected]
Zobacz więcej fotorelacji
Bal w stylu PRL. Dla seniorów
zobacz fotorelację
Wandalizm w Parku Miejskim. Słaby ten romantyzm
zobacz fotorelację
Nauczyciele dla WOŚP i pluszowa, neuronowa kawa
zobacz fotorelację
Ministra Nowacka, nauczyciele i rodzice
zobacz fotorelację
Uczniowie z Lasowic i Chemika na lodzie
zobacz fotorelację
Ponad 300 królików i ogólnopolska konferencja
zobacz fotorelację
Maturzyści z Chemika zatańczyli swojego poloneza
zobacz fotorelację
Trwa finał WOŚP w Tarnowskich Górach
zobacz fotorelację
Świerklaniec. Kolorowy III Bieg w Śmiesznym Przebraniu
zobacz fotorelację
Na skrzyżowaniu zderzyły się dwa fordy
zobacz fotorelację