Urząd Miejski w Kaletach czeka na pozwolenie wodno-prawne, które ma wydać Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, a mieszkańcy czekają na kładkę nad Małą Panwią. Fot. Jarosław Myśliwski
Urząd Miejski w Kaletach czeka na pozwolenie wodno-prawne, które ma wydać Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, a mieszkańcy czekają na kładkę nad Małą Panwią. W tym roku jej nie będzie.
W czerwcu 2020 r. doszło do pożaru drewnianego mostu pomiędzy Kuczowem a Truszczycą. Nadwyrężoną już wcześniej konstrukcję, z której korzystali w ostatnich kilkudziesięciu latach tylko piesi i rowerzyści rozebrano jesienią i od tamtego czasu nie ma przeprawy w tym miejscu.
::news{"type":"see-also","item":"26961"}
Kuczów i Truszczycę ma połączyć metalowa kładka. Wiosną 2021 r. rozstrzygnięto przetarg na opracowanie jej dokumentacji. Projektant miał czas na wywiązanie się z umowy do 10 listopada ubiegłego roku. Ale zamówionej dokumentacji nie dostarczył. Dlaczego? Nie wiadomo. W magistracie poinformowano nas, że w pewnym momencie kontakt z projektantem się urwał.Miasto mogłoby się domagać zapłacenia kar umownych.
– Ale to wstrzymałoby inwestycję na kolejne miesiące. Tymczasem nam zależy na czasie. Po konsultacji z radcą prawnym uznałem, że najlepszym rozwiązaniem będzie zerwanie umowy – powiedział nam na początku tego roku burmistrz Klaudiusz Kandzia.
::news{"type":"see-also","item":"34907"}
Wybrano nowego projektanta. To Biuro Projektów PROPONT Marcin Siwiec z Miasteczka Śląskiego. Ma czas na przygotowanie projektu do 14 października. I to jedyna data, która póki co jest pewna. Potem magistrat ogłosi przetarg na budowę, ale przy obecnej sytuacji na rynku usług budowlanych nie sposób czegokolwiek przewidzieć.
Ze względu na zacienienie i dużą wilgotność kładka nad Małą Panwią ma mieć metalową konstrukcję.
::news{"type":"see-also","item":"36752"}