Tego typu żarty strażników granicznych nie bawią. Fot. Archiwum SG
To już kolejna taka interwencja strażników granicznych na lotnisku w Pyrzowicach. Jak widać kiepskie poczucie humoru pasażerów nie opuszcza.
Mężczyzna stawił się do odprawy na Katowice Airport, zamierzał lecieć do La Palma w Hiszpanii. W pewnym momencie rzucił żarcik, że w bagażu ma materiały wybuchowe.
- Straż Graniczna na takich żartach się nie zna. Po takim oświadczeniu nasi funkcjonariusze wylegitymowali mężczyznę, a jego bagaże sprawdzili pod katem posiadania materiałów wybuchowych – informuje por. Szymon Mościcki, rzecznik śląskiego oddziału SG.
Oczywiście niczego niebezpiecznego w bagażu żartownisia nie znaleziono.
Podróżnego ukarano mandatem w wysokości 500 zł, a zamiast polecieć do Hiszpanii, musiał wrócić do domu - kapitan samolotu odmówił bowiem wpuszczenia go na pokład.
Czytaj też:
Tarnowskie Góry. Burmistrz chce sprzedać kamienicę
Radzionków szykuje się na ważną uroczystość
Trwa Wiosenny Turniej Siatkówki w Nakle Śląskim
Wywalczyła start na mistrzostwa świata
::news{"type":"see-also","item":"70122"}