Fot. GDDKiA
Władze gminy Świerklaniec nie kryją zadowolenia z proponowanego przebiegu drogi ekspresowej S11, która ma połączyć Górny Śląsk z Pomorzem. Zakończyły się właśnie prace przygotowawcze związane z opracowaniem studium środowiskowego dla odcinka przebiegającego przez gminę Świerklaniec.
Jak podkreślał zastępca wójta Adrian Blondzik, wybór tzw. wariantu niebieskiego był dla mieszkańców korzystny.
– To rozsądne i odpowiedzialne rozwiązanie. Trasa przebiega przez tereny leśne, a gminę Świerklaniec omija od zachodu, pomiędzy Nakłem Śląskim a Radzionkowem, zbliżając się do Orzecha dopiero w końcowej fazie. Dzięki temu unikamy przecięcia gminy na pół, a mieszkańcy Świerklańca, Nakła i Orzecha nie będą narażeni na uciążliwości, jakie niósłby za sobą wariant czerwony – komentował samorządowiec.
Wariant, o którym mówi wicewójt, przebiega od granicy powiatów lublinieckiego i tarnogórskiego. Trasa omija od północnego wschodu Tworóg i Boruszowice, prowadzi na północ od Tarnowskich Gór oraz na zachód od Nakła Śląskiego, a następnie biegnie pomiędzy Radzionkowem a Orzechem. S11 łączy się z autostradą A1 na węźle Piekary Śląskie.
Budowa ekspresówki ma bardzo duże znaczenie dla Śląska. Usprawni dojazd nad Bałtyk, rozwiąże część lokalnych problemów komunikacyjnych. Niestety, uzgodnienia ciągną się w nieskończoność. Kiedy powstanie regionalny odcinek drogi? Mówi się, że będą to lata 2030-2032, pod warunkiem że uda się zakończyć uzgodnienia i będą pieniądze na tę inwestycję.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"72932"}
::news{"type":"see-also","item":"72977"}