W weekend w Kamieńcu (gmina Zbrosławice) odbył się IV Śląski Zlot John Deere – jedno z największych wydarzeń tego typu na Śląsku. Impreza po raz kolejny zgromadziła właścicieli ciągników, kolekcjonerów, miłośników techniki rolniczej oraz całe rodziny. Kulminacyjnym punktem niedzielnego programu była wielka parada uczestników zlotu.
Szczególne zainteresowanie odwiedzających wzbudzały najstarsze maszyny Marka Minkusa. Pierwszy, który sprowadził był w opłakanym stanie. – Niekompletny, części nie dało się kupić w Polsce, a mało kto znał tę mechanikę. Dorabialiśmy elementy i uczyliśmy się z filmów na YouTube – opowiada Marek Minkus.
Na jednym zabytkowym ciągniku kolekcjoner jednak nie poprzestał. W tym roku w Kamieńcu zaprezentował już piąty egzemplarz w swojej kolekcji – model John Deere z 1935 roku wyposażony w kultywator. To jedyny taki zestaw prezentowany podczas tegorocznego zlotu. Skąd został sprowadzony? Właściciel nie chce zdradzić.
– To tajemnica – śmieje się.
Najważniejsze, że wyjątkowa maszyna jest w pełni sprawna i nadal pracuje, budząc podziw zarówno wśród znawców zabytkowej techniki rolniczej, jak i najmłodszych uczestników wydarzenia.
::news{"type":"see-also","item":"73679"}
::news{"type":"see-also","item":"73676"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz