Do kolizji z radiowozem doszło w poniedziałek, 16 maja, w Tarnowskich Górach.
Policjanci jechali na wezwanie, mieli włączone sygnały świetlne i dźwiękowe.
Na rondzie im. płk. Ranoszka doszło do zderzenia z fordem.
Za kierownicą forda siedziała 18-latka z Ożarowic.
Z ustaleń policjantów wynika, że młoda kobieta widziała i słyszała jadący na sygnałach radiowóz, a mimo to się nie zatrzymała i uniemożliwiła policjantom przejazd.
To właśnie 18-latkę uznano za winną spowodowania kolizji.
Dostała mandat w wysokości 1 050 zł.
::news{"type":"see-also","item":"36085"}
7 1
Nie chciałbym tu nikogo bronić, a jedynie przedstawić swoją opinię na temat pojazdów policji. Otóż o ile straż pożarną, czy karetkę słychać wyraźnie w 90% przypadków, tak kiedy jedzie radiowóz to jest jakaś masakra. Nie wiem czy jeżdżą w trybie nocnym czy też te syreny sa gdzieś poukrywane/zasłonięte, ale mogliby coś z tym zrobić bo ich nie słychać!
2 1
nie widać , a działają z ukrycia ? I TO JEST WPROWADZANIE LUDZI W BŁĄD . a kto winny ?
0 0
Według mnie to ta dziewczyna została staranowana przez radiowóz. Policjaci chyba myśleli że ten samochód rozpłynie się w powietrzu a oni poprostu sobie przejadą. Mieli chyba szczęście że trafili na młodą, wystraszoną osobę.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz