48-letni tarnogórzanin od 2017 roku ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Fot. Archiwum policji
Policjanci mieli nosa – zatrzymali kierowcę DaimleraChryslera i się zaczęło.
W sobotę tarnogórscy wywiadowcy patrolowali ul. Pyskowicką w Tarnowskich Górach. Ich uwagę zwrócił DaimlerChrysler - podejrzewali, że za kierownicą siedzi mężczyzna, który może łamać sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Od początku kontroli kierowca zachowywał się bardzo nerwowo. Podał dane, jednak po chwili przyznał się, że kłamał, bo były to dane brata.
Nic dziwnego, bo 48-letni tarnogórzanin od 2017 roku ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Do tego był poszukiwany przez tarnogórską prokuraturę do ustalenia miejsca pobytu, a samochód nie miał aktualnych badań technicznych, a także opłaconej obowiązkowej składki ubezpieczenia OC.
Kierowca odpowie teraz w sądzie za złamanie zakazu, wprowadzenia policjantów w błąd co do danych osobowych i kierowanie pojazdem niedopuszczonym do ruchu. Sprawą braku obowiązkowego ubezpieczenia zajmie się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
Tarnogórzaninowi grozi do 5 lat więzienia.
Wojewoda, tarnogórskie zakłady chemiczne i pewna bojaźń
Śmierć w samotności, osiedle pod okiem radnej
Tarnogórski półmaraton. Niższe opłaty startowe
Akcje charytatywne podstawówki z Tarnowskich Gór
[ZT]67882[/ZT]