Zdjęcie ilustracyjne, fot. Przemysław Cynkier hejmielec.pl
Gdyby pomoc przyszła nieco później, sprawa mogła mieć tragiczny finał. W ostatnim czasie strażacy mają więcej zgłoszeń o podejrzeniu zatrucia tlenkiem węgla.
W piątek po godz. 6 rano było zgłoszenie z ul. B. Chrobrego w Tąpkowicach. Kierowca transportu medycznego poinformował, że 76-latek prawdopodobnie zatruł się czadem.
Zanim strażacy dotarli na miejsce, dom jednorodzinny przewietrzono. Mimo to pomiary wykazały obecność czadu. W domu były dwa piece typu „koza”.
Zespół ratownictwa medycznego zabrał mieszkańca do szpitala. Po pewnym czasie na osłabienie zaczęła się skarżyć także lokatorka. Strażacy stwierdzili obecność tlenku węgla w wydychanym powietrzu. Wezwali pogotowie i 75-letnia kobieta też trafiła do szpitala.
Cztery godziny później w jednym z mieszkań w budynku przy ul. Parkowej w Świerklańcu uruchomiła się czujka tlenku węgla. Lokatorka wyszła na klatkę schodową.
W mieszkaniu strażacy stwierdzili podwyższony poziom czadu, wygasili piec.
- Naprawdę warto zamontować w mieszkaniu czujnik tlenku węgla. Tylko on może nas ostrzec i uchronić przed zatruciem – apeluje asp. Maciej Świderski, rzecznik komendy PSP w Tarnowskich Górach.
Czytaj też:
Wojewoda, tarnogórskie zakłady chemiczne i pewna bojaźń
Śmierć w samotności, osiedle pod okiem radnej
Tarnogórski półmaraton. Niższe opłaty startowe
Akcje charytatywne podstawówki z Tarnowskich Gór
[ZT]67954[/ZT]