Wymieniał butlę z gazem, kiedy doszło do wybuchu. Mieszkaniec Nakła Śląskiego trafił do szpitala. Była jeszcze bomba lotnicza z czasów wojny, pijany rowerzysta i amatorka już nie taniego, ale darmowego owocowego wina. Co jeszcze zanotowano w policyjnych meldunkach?
Nakło Śląskie. 21 marca dyżurny komendy policji w Tarnowskich Górach odebrał zgłoszenie o wybuchu gazu w jednym z domów jednorodzinnych przy ul. Wąskiej. Do rozszczelnienia butli z gazem doszło podczas jej wymiany, czego efektem była eksplozja. Na miejscu zdarzenia pracowało 7 strażackich zastępów. Poszkodowany został 60-letni właściciel posesji, który w stanie niezagrażającym życiu trafił do szpitala. Był przytomny, miał oparzenia, podejrzewano też złamanie ręki. Nikogo więcej w domu nie było.