Audi spłonęło. Fot. OSP Żyglinek
Najpierw kierowca wjechał do rowu, potem auto się zapaliło. 36-latek był pijany.
Do zdarzenia doszło przed godz. 5 w niedzielę, 19 kwietnia. 36-letni mieszkaniec Ożarowic jechał Audi z pasażerem, 31-latkiem z Miasteczka Śląskiego.
- Wjechał do lasu, od strony ul. Kolejowej w Miasteczku Śląskim. Po około 500 m chciał zawrócić – relacjonuje podkom. Kamil Kubica, rzecznik policji w Tarnowskich Górach.
Jednał kiedy cofał na drodze leśnej między Miasteczkiem Śląskim a zalewem Nakło-Chechło, wjechał do rowu. Wtedy Audi zaczęło się palić, a ogień szybko się rozprzestrzeniał. Na szczęście mężczyznom nic się nie stało.
W akcji gaszenia pożaru brali udział strażacy z OSP Żyglinek i JRG Tarnowskie Góry.
Szybko wyszło na jaw, dlaczego kierowca miał problemy z manewrowaniem – wydmuchał prawie 1,5 promila alkoholu.
Czytaj też:
Bezpłatna sobota profilaktyczna w Tarnowskich Górach
Pogrzeb zamordowanego taksówkarza z Tarnowskich Gór
Jest praca w urzędzie, jest w centrum kultury. Za ile?
Brawa dla Melanii. Jest druga w Polsce, a klasa...
::video{"type":"onnetwork","item":"1350"}