Historia

Zamknij

Pogrzeb zamordowanego taksówkarza z Tarnowskich Gór

Jacek Tarski 18:13, 19.04.2026 Aktualizacja: 14:59, 10.04.2026
Pogrzeb zamordowanego  taksówkarza z Tarnowskich Gór Zdjęcie archiwalne, fot. Gabriel Kessner

Wracamy do tragicznej historii sprzed niespełna 30 lat.

Artykuł archiwalny Jacka Tarskiego opublikowany w Gwarku w listopadzie 1998 r.

Zamordowanego taksówkarza z Tarnowskich Gór żegnały tłumy. Na ceremonię pogrzebową przyjechało ponad 200 taksówek, a ich kierowcy klaksonami oddali hołd swojemu koledze.

Zwłoki taksówkarza znaleziono 29 października w Miedarach. Jego samochód odnaleziono kilka godzin później w pobliżu kościoła w Strzybnicy. Były w nim m.in. dokumenty, pieniądze i broń z amunicją, co stawiało pod znakiem zapytania hipotezę o rabunkowym motywie zabójstwa.

Pod uwagę wzięto więc inne możliwe wersje. Taksówkarz był emerytowanym policjantem. Pracował jako oficer dyżurny i być może jego wcześniejsza profesja ma jakiś związek z tragedią.

Znane są wyniki sekcji zwłok – mężczyzna zmarł w wyniku postrzału w głowę.

Manifestacja przeciw przemocy

5 listopada na cmentarzu św. Anny w Tarnowskich Górach odbył się pogrzeb zamordowanego. Ceremonia pogrzebowa była wstrząsającą manifestacją przeciw przemocy.

Taksówkarza, oprócz najbliższej rodziny, na miejsce spoczynku odprowadziło ponad tysiąc osób. Wśród nich byli koledzy z policji, taksówkarze i Tarnogórzanie.

W kondukcie jechało ponad 200 taksówek. Wśród nich była liczna grupa kierowców z Łodzi. Ich obecność była wyrazem zawodowej solidarności. Gdy trumnę z ciałem wynoszono z kościoła, rozległ się dźwięk samochodowych klaksonów.

Koledzy zamordowanego mówią, że jego śmierć powinna być ostrzeżeniem dla wszystkich odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Przestępcy czują się na ulicach bezkarni, sięgają po drastyczne metody, a działania policji i wymiaru sprawiedliwości są nieskuteczne. Kierowcy czują się zagrożeni. Zabójstwo w powiecie tarnogórskim było kolejnym bestialskim mordem dokonanym na taksówkarzu.

- Przed takimi zdarzeniami nie potrafimy się bronić. Brakuje nam m.in. zintegrowanego systemu łączności z policją, nie możemy używać mat obezwładniających. Boimy się, że każdy dzień może być naszym ostatnim – denerwowali się taksówkarze.

Czytaj też:

Szkoła świętuje. Fotorelacja z jubileuszowych wydarzeń

Z 84-latką nie było kontaktu! Służby siłowo...

Odkryj Tarnowskie Góry. Młodzież zaprasza na grę

Historia na instagramie. Licealiści przełamują...

Jechał pijany i mimo dożywotniego zakazu

::video{"type":"onnetwork","item":"1130"}

 

(Jacek Tarski)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%