Tym razem Mariusz Gąsior z sekcji historycznej Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej wypatrzył ciekawy szczegół na zdjęciu tarnogórskiego rynku z lat 60. XX w.
– Podczas obchodów X Gwarków Tarnogórskich we wrześniu 1966 r. młody fotograf tarnogórski Henryk Lis wspiął się na wieżę ratusza i wykonał zdjęcie rynku z lotu ptaka – informuje Mariusz Gąsior.

Na fotografii zachował się interesujący detal, czyli minimalistyczny neon restauracji Pod Lipami, składający się jedynie ze słowa "Lipy".
Przedstawiciel SMZT opowiada, że restauracja działała przez prawie cały okres PRL-u i cieszyła się ogromną popularnością wśród tarnogórzan. Chodziło nie tylko o ofertę gastronomiczną.
Nie brakowało i muzycznych propozycji.
W informatorze Dni Tarnogórskich Gwarków z 1957 r., wydanym przez redakcję naszego tygodnika czytamy:
"Miłą i godziwą rozrywkę zapewni Ci restauracja "Pod Lipami", w której codziennie od godz. 19-24 gra orkiestra jazzowa. Natomiast w kawiarni na Rynku posłuchać możesz pół-czarnej muzyki rozrywkowej".
Restauracja zakończyła działalność na początku lat 90., dziś na jej miejscu znajduje się lodziarnia.
– W Tarnowskich Górach w czasach PRL-u neonów było całkiem sporo, do dziś zachował się niestety tylko jeden, już niedziałający – nad witryną byłego sklepu odzieżowego "Elegancja" przy ul. Krakowskiej 3 – podaje Mariusz Gąsior.
Autor fotografii Henryk Lis, rok później wstąpił do SMZT. Był długoletnim członkiem zarządu stowarzyszenia, szefem komitetu organizacji Gwarków, a następnie sekcji wydawniczej. Jako zawodowy fotograf wykonał tysiące zdjęć dokumentujących życie w Tarnowskich Górach. W 1973 r. razem z prof. Wernerem Lubosem zaprojektował plakat reklamujący tarnogórskie Gwarki.
::news{"type":"see-also","item":"34465"}
11 5
., pamietam bylem w...e pilem ,dobrze sie bawilem . ,byla przednia knajpka zawsze pelno gosci.,
17 4
Fajna knajpa,pamietam jak przywiozlem tam dyr.Kaczmarka.Czekalem w samochodzie sluzbowym -przyszedl Pepek odebral mi R-ke(pozwolenie do parkowania na zakazach)Na drugi dzien mialem ja z powrotem.Pozdrawiam Tarn-Göry
6 0
A na dachu pod Lipami, montowała się ekipa tvp i przekazywała transmisje z rywalizacji miast!
10 5
Było weselej człowiek się bawił i miał za co nie to co obecnie niby ładnie ale jakoś smutno.
4 0
Jest nowy na Krakowskiej "fotograf"
2 0
Faktycznie, pojawił się bardzo ostatnio.
1 0
Dzisiaj za neony miasto każe sobie płacić i to słono
5 10
Obrzydliwa speluna, gdzie na dancingach trzeba było uważać na portfel. Częstym gościem bywał tam i urządzał mordobicia niejaki Bulik albo Bomba. W piwniczce można się było uchlać na umór. W mieście mawiało się: Idę pod Lipy na *%#)!& Gęgacz tego nie wie, a Jaksik już mu nie opowie.
3 4
Bardzo ciekawy komentarz, arcyciekawy. Dzięki niemu wiem z kim mam do czynienia. :-)
Gęgacz, powiadasz? Niedojrzałe, dziecinne, infantylne.
2 4
Żródła nie podają, czy wśród gęsi, które uratowały Rzym, był jakiś Gąsior, ale Pod Lipami zawsze była gęsina na św. Marcina, którą raczyli się Cisi.
8 1
Dobrze bylo do polowy lat 70-tych. Potem zrobila sie mordownia. "Bywalec" ma racje, mozna jeszcze wymienic kilku innych stalych "gosci".
7 3
Lipy i ..................
Rzeczywiscie bylo tam "wesolo" !? Tam sie zbierala cala smietanka tarnogorska i okolicy, ale najzabawniej bylo gdy goscila PUPA &Co., a szczególnie jak zwabila gosci zagranicznych. Kto mial u niej "oko" na ich koszt bylo stawiane....... pozniej bylo ich mi zal . Pierwsze striptease odbyly sie tam w latach 60/70 ! Niktorzy kelnerzy do rachunkow doliczali "slabym" np.: daty itd. Moje wizyty skonczyly sie jak zatrulem sie tatarem (przyrzadzil go sprytnie kelner , dobrze popiepszyl i podal ) , na dodatek w szatni mialem jeszcze zegarek na rece , ale przy wajsciu juz nie ! Chciałem wezwac wtedy - milicje , ale mi to odradzil dobry taksowkarz (postoj byl przy wyjsciu) , powiedział: wsiadaj pan i do domu , bo za chwile przyjada ci "niebiescy" i beda lapali glownie tych co chodza do pracy i majacych pieniadze (w dowodach osobistych byl stempel czy ten" ktos" pracuje) i kolegium , albo na tamte czasy slony mandat lub wiadomo co ???! Natomiast te "niebieskie ptaszki" to ich kapusie i wypuszczani beda bocznymi drzwiami. Gdy sie tam "zaplatal" jakis nie od nie od nich to dostal pala. Tak to bylo moze do smiechu , ale ido placzu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
0 0
Co jest z fotografem Henrykiem Lisem.!?!
Kto może coś opowiedzieć.?!?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz