Kto się bawił lata temu na dyskotece w GOK-u w Tworogu? Fot. Archiwum GOK Tworóg
Dyskoteka w Gminnym Ośrodku Kultury w Tworogu cieszy się powodzeniem wśród młodzieży. Odwiedzają ją nie tylko mieszkańcy gminy, ale także młodzi ludzie z okolicy, a nawet z województw częstochowskiego i opolskiego.
Artykuł archiwalny Krzysztofa Garczarczyka opublikowany w Gwarku w czerwcu 1998 r.
Nierzadko jednego wieczoru na dyskotece w Gminnym Ośrodku Kultury w Tworogu bawi się 500 i więcej osób. Bywalcy dyskoteki wskazują na jej profesjonalne prowadzenie i sprawnych ochroniarzy, którzy nie dopuszczają, by dochodziło do ekscesów i bijatyk.
Jednak nad przyszłością dyskoteki, nie pierwszy raz zresztą, zaczęły gromadzić się czarne chmury. Stało się tak za sprawą niektórych uczestników dyskotekowej zabawy, którzy wracając nocą do domu, zamienili się w chuliganów.
W jeden z majowych poniedziałków wójt Andrzej Ecler od rana przyjmował w urzędzie skargi mieszkańców Tworoga, zbulwersowanych nocnymi ekscesami. Zakłócenie ciszy nocnej, niszczenie znaków drogowych, płotów, rozbijanie na drodze butelek po alkoholu – to najczęściej powtarzające się zarzuty.
Do tego doszedł stale powtarzający się zarzut o blokowaniu przez bywalców dyskoteki swymi pojazdami drogi do Świniowic, mimo że przy GOK-u i pobliskiej stacji benzynowej są dwa duże parkingi.
Sprawa dyskoteki trafiła na sesję rady gminy, wywołując wśród radnych sporo emocji. Niektórzy wskazywali, że zamknięcie dyskoteki nie jest dobrym rozwiązaniem. - Zamknąć jest łatwo, ale co damy młodzieży w zamian? Nie wszyscy rozrabiają – martwił się radny Wilhelm Golkowski.
- Zamknąć, nie zamknąć, coś postanowić musimy – mówił wójt Ecler, wskazując, że nie można pobłażać chuligaństwu. Wspomniał, że napisał specjalny list do uczestników zabawy w dyskotece, prosząc, by ich powroty do domu odbywały się w spokoju. W przypadku powtórzenia się ekscesów, zagroził zamknięciem dyskoteki.
- List nic nie da. Trzeba zdecydowanych działań, a przede wszystkim zwiększenia w sobotnie i niedzielne noce obecności policji. W gminie przydałaby się akcja „Małolat” – stwierdzili niektórzy radni.
Ostatecznie rada gminy podjęła w tej sprawie dwie uchwały. W jednej był mowa o wystąpieniu z wnioskiem do policji o podjęcie skutecznych działań, mających na celu ukrócenie chuligańskich zachowań – z zastosowaniem odpowiednich środków przymusu pośredniego i bezpośredniego. Była nawet mowa o wsparciu oddziałów prewencji.
W drugiej uchwale radni zobowiązali zarząd gminy do wystąpienia do właściciela dyskoteki, aby ograniczyć przebywanie w niej po godz. 22 młodzieży do lat 17, a także ustalić optymalne godziny jej otwarcia.
Gdyby te działania nie odniosły skutku, radni upoważnili zarząd do rozpoczęcia procedury likwidacyjnej dyskoteki.
Czytaj też:
Tarnowskie Góry, Krakowska 9. Secesyjna perła Feliksa Benscha
Koniec ery kopuł w Tarnowskich Górach. Pamiętacie ten widok z rynku?
Reforma służby zdrowia w Tarnowskich Górach. Cztery za jeden
::news{"type":"see-also","item":"67861"}