Fot. Policja Piekary Śląskie
Jedna doba, czterech nietrzeźwych kierowców i pościg ulicami miasta. Ostatnia akcja „Trzeźwość” w Piekarach Śląskich pokazała, że mimo surowych kar wciąż nie brakuje osób, które wsiadają za kierownicę po alkoholu.
Wtorkowy poranek zaczął się od pościgu za kierowcą Opla. 56-latek z Piekar Śląskich, widząc radiowóz, próbował salwować się ucieczką w boczną uliczkę – bezskutecznie. Badanie wykazało, że mężczyzna był po użyciu alkoholu.
Chwilę później na ul. Tarnogórskiej wpadł pijany kierowca Forda.
Do najbardziej niebezpiecznej sytuacji doszło po południu. Ratownicy medyczni, zaniepokojeni stylem jazdy kierowcy Fiata, ruszyli za nim na stację paliw. Tam ujęli 45-letniego mieszkańca Czeladzi i wezwali policję.
Wynik kontroli był porażający: mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie i nie posiadał prawa jazdy.
Wieczorem policyjni wywiadowcy wyeliminowali z ruchu kobietę kierującą Toyotą. Badanie alkomatem wykazało u niej ponad półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Z kolei środowy poranek przyniósł kolejne dwa zatrzymania osób po spożyciu alkoholu.
Wszystkim zatrzymanym grożą teraz wysokie grzywny, zakazy prowadzenia pojazdów oraz kara więzienia.
[ALERT]1772708944654[/ALERT]
[ZT]69485[/ZT]