Brunon Ziob ze Strzybnicy apeluje o poprawienie bezpieczeństwa na skrzyżowaniu ulic Grzybowej i Artura Zawiszy. Fot. Jarosław Myśliwski
Brunon Ziob ze Strzybnicy apeluje o poprawienie bezpieczeństwa na skrzyżowaniu ulic Grzybowej i Artura Zawiszy. Propozycje Zarządu Dróg Powiatowych w Tarnowskich Górach raczej nie spodobają się mieszkańcom.
Brunon Ziob zabrał głos w imieniu mieszkańców, zwrócił się do zarządcy dróg z apelem o realne działania poprawiające bezpieczeństwo.
– W imieniu mieszkańców proszę o rozwiązanie problemu skrzyżowania ulic Grzybowej z ulicą Artura Zawiszy, by uniknąć częstych wypadków w tym niebezpiecznym miejscu. Ostatnie zdarzenie miało miejsce 19 listopada 2025 roku. Samo lustro drogowe nie rozwiązuje problemu – podkreśla Brunon Ziob.
Zarząd Dróg Powiatowych odpowiada
– Niebezpieczne sytuacje na skrzyżowaniu wynikają przede wszystkim ze zbyt bliskiego usytuowania budynku nr 28 w obrębie skrzyżowania – informuje Zarząd Dróg Powiatowych. Dodatkowo sytuację pogarszają betonowe ogrodzenia na posesjach, które znacząco ograniczają pole widzenia kierowców wyjeżdżających z ul. Zawiszy.
Dostępne środki techniczne – w tym lustra drogowe – nie są wystarczające, aby skutecznie wyeliminować zagrożenie i poprawić widoczność.
Radykalne rozwiązania, ale z ryzykiem sprzeciwu
Zarząd Dróg Powiatowych wskazuje, że realnymi opcjami poprawy bezpieczeństwa są poważne zmiany w organizacji ruchu.
– Jedynym zasadnym rozwiązaniem byłoby całkowite zamknięcie wlotu ul. Zawiszy na ul. Grzybową lub przekształcenie ul. Zawiszy w drogę jednokierunkową, przy jednoczesnym funkcjonowaniu skrzyżowania wyłącznie jako wylotu na ul. Grzybową – czytamy w odpowiedzi Michaliny Żyły, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych.
Jednocześnie urząd zaznacza, że takie decyzje mogą spotkać się z istotnym sprzeciwem społecznym, ponieważ ruch w tym rejonie ma w dużej mierze charakter lokalny.
Skradziony znak STOP
W odniesieniu do ostatniego zdarzenia drogowego z 19 listopada 2025 roku, Zarząd Dróg Powiatowych wyjaśnia, że jego przyczyną było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu przez kierowcę wyjeżdżającego z ul. Zawiszy.
– Kierujący tłumaczył swoje zachowanie brakiem znaku "STOP". Jak ustalono na miejscu, znak ten został wcześniej skradziony – informuje zarządca dróg.
Czytaj też:
Cichy zabójca w Tworogu. Uratował ich czujnik czadu
Kalety. Nocny pożar. Ogień na dachu, szybka reakcja zapobiegła tragedii
Jarosław Myśliwski [email protected]