W rajzie wzięło udział kilkadziesiąt osób, niektóre dobrze znały budynek. Fot. Jarosław Myśliwski
W sobotę Stowarzyszenie Wrazidlok zorganizowało rajzę po Zespole Szkół Chemiczno-Medycznych i Ogólnokształcących w Tarnowskich Górach. Absolwenci, mieszkańcy i pasjonaci historii Śląska mieli okazję poznać historię zabytkowego gmachu przy ul. Opolskiej 26.
W rajzie wzięło udział kilkadziesiąt osób, niektóre dobrze znały budynek.
– Witam absolwentów, jest mi bardzo miło, że znaleźliście państwo czas i chęć odwiedzić dawną szkołę – powiedziała dyrektor Chemika Monika Franusik.
O historii budynku opowiadała Teresa Szydłowska, absolwentka jednej z działających w czasie ponad wieku w gmachu szkół i współzałożycielka Stowarzyszenia Wrazidlok. Z pasją przekazywała wiedzę o szkolnictwie w Tarnowskich Górach.

Olbrzymi kubaturowo obiekt wznoszony od 1910 roku dla potrzeb pruskiego Królewskiego Seminarium Nauczycielskiego (Koeniglichen Lehrerseminar in Tarnowitz) od 1912 roku nieprzerwanie pełni funkcję edukacyjną.
W 1922 r., kiedy Tarnowskie Góry znalazły się w granicach państwa polskiego powstało tutaj pierwsze na polskim Górnym Śląsku Państwowe Seminarium Nauczycielskie Męskie w Tarnowskich Górach, potem zamienione na Liceum Pedagogiczne.
W czasie wojny w gmachu działało Żeńskie Seminarium Nauczycielskie z Falkenau, a w ostatnich miesiącach lazaret wojskowy.
W 1945 r. wznowiono pracę Liceum Pedagogicznego. W skład powojennego grona pedagogicznego weszli m.in.: Aniela Gralakowa, ks. Robert Przewodnik, profesorowie: Henryk Wójcik, Władysław Babirecki, Helena Karczewska. Kolejnymi dyrektorami byli: Jan Koza, Józef Tor, Władysław Bachowski, Elżbieta Sitkowska, Stanisław Książek, Stanisław Mistygacz, Ludwik Cyran.
– Jeszcze pamiętam pana profesora Henryka Wójcika – opowiadała Teresa Szydłowska, chemik po Politechnice Wrocławskiej i pasjonatka historii regionalnej. – W tym budynku były nie tylko sale szkolne, ale również mieszkania i państwo Wójcikowie tutaj mieszkali. Mieszkał tu także pan profesor Babirecki, później jego córka – wspominała prelegentka.
Teresa Szydłowska opowiadała o tablicach pamiątkowych, z których jedna upamiętnia Liceum Pedagogiczne.
Liceum Pedagogiczne i "Ćwiczeniówka" zostały zlikwidowane na skutek reformy systemu oświaty. W to miejsce utworzono szkołę kształcącą chemików, bo w Tarnowskich Górach były zakłady chemiczne, a w Krupskim Młynie fabryka materiałów wybuchowych.
– Ta szkoła zawsze odpowiadała profilami kształcenia i specjalnościami na zapotrzebowanie rynku pracy – podkreślała Teresa Szydłowska, wyjaśniając, dlaczego placówka zmieniała swój profil na przestrzeni lat. – Kilka lat później powstała pomaturalna szkoła analityki, następnie liceum medyczne – kontynuowała.
Szczególną dumą w jej głosie zabrzmiały słowa o nadaniu szkole patronki. – To była nagroda, że szkoła otrzymała imię wybitnej noblistki Marii Skłodowskiej-Curie – podkreśliła prelegentka.
Dziś uczy się tu 738 uczniów oraz 60 słuchaczy w szkole policealnej. Dyrektor Monika Franusik przedstawiła aktualne kierunki kształcenia: – Uczymy w kierunkach: technik analityk z kryminalistyką, technik ortopeda z fizjoterapią, technik weterynarii z dogoterapią. Jest szkoła policealna, wieloletnim kierunkiem jest opiekun medyczny. Od września otwieramy kierunek terapeuta zajęciowy – wyliczała dyrektor.
Po prelekcji uczestnicy rajzy zwiedzili szkołę. Historyczne mury łączą się tu z najnowszymi technologiami, tworząc wyjątkową przestrzeń do nauki.
Czytaj też:
Nadogrodnik dobrego hrabiego. Paczki i pieniądze od Donnersmarcków
Wojewoda, tarnogórskie zakłady chemiczne i pewna bojaźń
[ZT]68678[/ZT]
Jarosław Myśliwski [email protected]