W sieci zawrzało. Jedni uderzają w zarządcę i miasto, wytykając, że ignorowaniu kwestii parkingu to "strzał w kolano".
Inni nie zostawiają suchej nitki na samych kierowcach.
– To zwykła wygoda. Obok jest hala sportowa, gdzie zazwyczaj można znaleźć wolne miejsce, ale niektórym nie chce się przejść tego kawałka drogi – pisze jeden z internautów.
Trwają ferie i wiele osób także w dni powszednie chętniej odwiedza park. Wczoraj po południu można było zaparkować przed obiektem, ale widać było, że miejsc jest "na styk". Więcej było przed sąsiednią halą sportową.
Czytaj także:
Tarnowskie Góry. Sąd, prokuratura, parkingi i kościół
Wnuk Hager-Małeckiej: babcia też ryzykowała