Zamknij
REKLAMA

Srebro, barbórka i tarnogórski dzwoneczek

08:18, 17.07.2018 |
Skomentuj
REKLAMA

? Na listę UNESCO nie są wpisywane miejsca wyjątkowo stare czy piękne, ale te, które miały wpływ na rozwój ludzkości. Właśnie jesteśmy w takim miejscu ? powiedział Zbigniew Pawlak, przewodniczący Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. W niedzielę w parku Kunszt świętowano rocznicę odkrycia złoża rud srebronośnych.

[WIDEO]94[/WIDEO]

16 lipca 1784 roku w szybie Rudolphine odkryto złoże rud srebronośnych. ? Wkrótce potem założono Królewską Kopalnię Fryderyk, uruchomiono także pierwszą w regionie maszynę parową. Oba momenty uważa się nie tylko za początek drugiej tarnogórskiej rewolucji górniczej, symboliczny start rewolucji przemysłowej na kontynencie europejskim, ale także prapoczątek przemysłowego Górnego Śląska, jaki dziś znamy ? stwierdził Mariusz Jarzombek z Urzędu Miejskiego w Tarnowskich Górach. 

W miejscu szybu Rudolphine usypano kopiec, a na pamiątkę odkrycia górnicy spotykali się tutaj w lipcu na bergfestach - festynach. Trwającą przez ponad wiek tradycję z czasem zarzucono, ale od 3 lat próbuje się ją wskrzesić. Stąd też w niedzielne popołudnie obecność w tym miejscu osób odgrywających role Friedricha von Redena, Friedricha Heinitza i wielu innych postaci, które miały kluczowe znaczenie dla rozwoju tarnogórskiego górnictwa. Odczytano fragmenty artykułu Hugona Kocha, dyrektora kopalni Fryderyk, napisanego na 100-lecie odkrycia złóż. Parafialna Kamiliańska Orkiestra Dęta zagrała, a chór Canzona zaśpiewał "Tarnogórski dzwoneczek" autorstwa Rudolfa von Carnalla, dyrektora tarnogórskiej szkoły górniczej.

 Duchowe tradycje katolicko-protestanckiej społeczności ówczesnych Tarnowskich Gór przypomnieli pastor Sebastian Mendrok i ks. Roman Grajczyk. Kult św. Barbary jako patronki górników rozpoczął się właśnie w Tarnowskich Górach. ? Kultura to umiejętność dziedziczenia ? stwierdził Arkadiusz Czech, burmistrz Tarnowskich Gór. Ale ważna jest też umiejętność promowania tego dziedzictwa. Stąd dwudniowy festyn, który odbywał się na tarnogórskim rynku. Jednym z punktów programu był pokaz mody Silesia Folk Design. ? Aleksandra Malczyk z Ornontowic, inspirując się strojami ludowymi naszych "starek" i "om", uszyła nowoczesne "jakle", jakich nosić nie wstydzą się "mode frelki". Jej projekt to przykład, jak tradycja może być inspiracją do tworzenia czegoś nowego, młodzieżowego i przebojowego ? zapowiadał pokaz Mariusz Jarzombek.

Pokaz miał i tarnogórską odsłonę. Od kilku miesięcy promowane są barwy Tarnowskich Gór, które na miejskiej fladze ułożono w formie pasów, natomiast w bardziej współczesnej odsłonie w kratkę. Projektantka wykorzystała biało-czarno-żółtą kratkę i z takiego materiału uszyła spódnice, torby, kaptury, torebki-nerki, poduszki, maskotki, które modelki pokazały wychodząc na scenę po raz trzeci.

W niedzielę odbył się m.in. koncert na 100 pyrlików. Parafialna Kamiliańska Orkiestra Dęta wykonała "Feurefest" Johanna Straussa, który grany jest z użyciem młotka i kowadła. ? W herbie Tarnowskich Gór od samego początku znajdują się żelozko i pyrlik, a miasto z górniczego w XIX wieku stało się również miastem kolejarzy. Te dwa wątki ? górniczy i kolejowy zostały połączone w koncercie ? wyjaśnia Mariusz Jarzombek. Na rynku ułożono dwie szyby kolei wąskotorowej, a młotki przynieśli widzowie, głównie dzieci. Jak Aleksandrowi Königowi udało się dyrygować taką orkiestrą, można zobaczyć na naszej stronie internetowej gwarek.com.pl.

Barbórkę w środku lata zakończył koncert zespołu Pogodno, prowadzony przez tarnogórzankę Anię Brachaczek.

Jarosław Myśliwski

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%