zytali wcześniej zaproszeni, ale także zaskoczeni, którzy przyszli posłuchać i nagle wręczono im teksty. Fot. Jarosław Myśliwski
"Moja najmilsza wiedźmo, deszczowa panienko, Tobie jezioro łożem, a chmura sukienką" – odrzucał zaloty Goplany Grabiec. Skąd pochodzą te słowa? Oczywiście z "Balladyny" Juliusza Słowackiego.
Fragmenty dramatu czytano dzisiaj na rynku w Tarnowskich Górach. Czytali wcześniej zaproszeni, ale także zaskoczeni, którzy przyszli posłuchać i nagle wręczono im teksty. Mimo, że akcja była w połowie spontaniczna, efekty były bardzo ciekawe.
"Narodowe Czytanie" w Tarnowskich Górach zorganizowała Miejska Biblioteka Publiczna im. Bolesława Lubosza. W akcję włączył się magistrat, amatorska grupa teatralna Korek pod kierunkiem Bożeny Leksy. Na zakończenie zaplanowano recital kontrabasowy w wykonaniu Zofii Janoty.
Wydarzenie miało na celu promocję czytelnictwa oraz ukazanie czy też przypomnienie mieszkańcom Tarnowskich Gór o niezniszczalnym pięknie literatury polskiej.
[ZT]27189[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz